Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski Write a letter to your friend from Scotland and tell him how you avoided an accident in mountains - Napisz list do kolegi ze Szkocji o tym, jak udało ci uniknąć wypadku w górach

Write a letter to your friend from Scotland and tell him how you avoided an accident in mountains - Napisz list do kolegi ze Szkocji o tym, jak udało ci uniknąć wypadku w górach

Dear Paul,

I have got so much to tell you. I haven’t seen you for ages. If you don’t mind I would like to come and visit you in Scotland.

Actually, I am writing to you to inform you about some horrible accident that in which I almost got killed. Perhaps you remember that I have been planning to go on a summer camp in Zakopane. What happened there is an absolutely breathtaking story...

Everything was going pretty well until I broke my leg. The place was really nice and quite. I had fun and I enjoyed parties and other outdoors activities. One day me and my friend Jacek decided to take a hike in the mountains. We wanted to take some pictures and we had lots to see. We left the hostel around 4 pm. It was a sunny day so we didn’t take the raincoats. Both of us wore shorts.

While we were walking and talking about a new movie that has just come up  we completely forgot to watch the path. Suddenly, we noticed that we were in the middle of the forest. We didn't have any idea where we were going. Additionally it stared to get late. Jacek hugged me and started to cry. He is afraid of darkness. It was raining. I tried to call for help, but as you can guess, I did not succeed. We were really cold and soaked to the skin. Then this silly...

Tłumaczenie

Drogi Pawle,

mam Ci tak wiele do powiedzenia. Wydaje mi się, jakbym nie wdział Cię od wieków. Jeśli nie masz nic przeciwko, przyjadę odwiedzić Cię w Szkocji podczas ferii zimowych.

Właściwie piszę do Ciebie, by opowiedzieć Ci o okropnym wypadku, w którym o mały włos nie zginąłem. Prawdopodobnie pamiętasz, że planowałem pojechać na tegoroczne wakacje na obóz letni do Zakopanego. To, co się tam stało, to absolutnie zapierająca dech w piersiach historia.

Na początku było całkiem miło. Miejsce naprawdę fajne, bawiłem się świetnie podczas imprez i innych zajęć. Krótko mówiąc - wszystko było super, aż do momentu, kiedy złamałem nogę.

Pewnego dnia zdecydowaliśmy z Jackiem pójść na wycieczkę w góry i popstrykać parę zdjęć, mieliśmy mnóstwo do zobaczenia. Opuściliśmy schronisko około czwartej popołudniu. Był słoneczny dzień, więc nie zabraliśmy ze sobą kurtek przeciwdeszczowych czy nawet dżinsów. Obydwoje poszliśmy w krótkich spodenkach.

Spacerowaliśmy i rozmawialiśmy o filmie, który właśnie wszedł na ekrany kin. Kompletnie zapomnieliśmy śledzić szlak. Nagle spostrzegliśmy, że jesteśmy w środku lasu, nie mając zielonego pojęcia, w którym kierunku iść. Co gorsza, zaczęło padać i zrobiło się późno. Jacek tylko mnie przytulił i zaczął płakać, jako że boi się ciemności. Próbowałem zadzwonić po pomoc, ale – jak możesz się domyślać – bez rezultatu. W tych ubraniach dosłownie zamarzaliśmy.

Wtedy ten idiotyczny pomysł przyszedł mi do głowy: „Może wespnę się na drzewo i zobaczę gdzie jesteśmy”? Jacek zgodził się, że to świetne rozwiązanie. Byłem prawie na czubku świerka, gdy gałąź się złamała i upadłem na ziemię. Przez pierwsze kilka minut nie mogłem się ruszyć. Leżałem na ziemi i płakałem jak dziecko. Modliłem się całym sercem, by ktoś nas odnalazł. Moja noga naprawdę bolała, w dodatku krwawiła.

Po kilku godzinach, kiedy wszystkim, co mogliśmy zrobić, były rozpaczliwe próby, by nie zasnąć, ktoś przyszedł i pomógł. Byliśmy pewni, że nikt nie znajdzie nas do samego rana, ale na szczęście myliliśmy się. W momencie, gdy straciliśmy wszelką nadzieję na ratunek, leśniczy natknął się na nas. Natychmiast zabrał nas do najbliższego szpitala. Lekarz powiedział, że gdyby leśniczy znalazł nas kilka godzin później, mógłbym stracić nogę. „Są wyczerpani” - powiedział. „Ich życiu zagrażało ogromne niebezpieczeństwo” - dodał po chwili.

Po tamtym wypadku ja i Jacek wróciliśmy do domu. Nie mogłem przestać myśleć o tym, co mogłoby się stać, gdybyśmy nie mieli tyle szczęścia. Chyba nigdy więcej nie pójdę już w góry.

Cóż, mam nadzieje, że Twoje wakacje były lepsze od moich. Czekam na wieści od Ciebie,

Twój XXX

Podobne wypracowania