Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski Write a story about two children who got lost in the jungle. Do not forget about happy end - Napisz opowiadanie o dwójce dzieci zagubionych w dżungli. Historia powinna mieć szczęśliwe zakończenie

Write a story about two children who got lost in the jungle. Do not forget about happy end - Napisz opowiadanie o dwójce dzieci zagubionych w dżungli. Historia powinna mieć szczęśliwe zakończenie

It was a wonderful summer day and the sun was shining. The day before me, my sister Julie and my father’s friend, Henry, decided to take a trip to the jungle.

We met at noon, in the middle of the village. The weather was great. Firstly, we  prepared some food. After that we started to walk down the hill. We had fun seeing those exotic plants and colorful birds. Julie and I got really excited. After two hours of walking, the sky began to cloud up, it was also foggy. Of course it started to rain almost immediately.

- Let's go back – Henry said and started to run. Julie and I tried to follow him but we were too slow. He disappeared somewhere in the jungle and left me with my little sister all alone like a country dunny.

It was still raining and we couldn't find our way back. We were in the middle of nowhere without any idea where we should go and what we should do. Suddenly I heard a noise coming from the bushes.

- It is a lion! – Julie shouted and jumped into my arms.
- It is not Julie – I said – There is nothing to worry about. We will find our way home plus uncle Henry will surely come back for us any time soon.
- But I am scared and I don't feel so well...
- Listen – I whispered – Let's...

Tłumaczenie

To był piękny letni dzień, świeciło słońce. Dzień wcześniej ja, moja siostra Julia i przyjaciel ojca, Henryk, zdecydowaliśmy, że pójdziemy na wycieczkę do dżungli. Spotkaliśmy się w południe, pośrodku wioski. Pogoda była świetna. Najpierw przygotowaliśmy trochę jedzenia. Później zaczęliśmy spacerować w dół wzgórza. Świetnie się bawiliśmy podziwiając egzotyczne rośliny i kolorowe ptaki. Mnie i Juli niesamowicie się to spodobało.

Po jakichś dwóch godzinach zaczęło się chmurzyć, było też mgliście. Oczywiście momentalnie zaczęło padać.

- Wracajmy – powiedział Henryk i zaczął biec. Próbowaliśmy z Julią dotrzymać mu kroku, ale niestety byłyśmy zbyt wolne. Henryk zniknął gdzieś w dżungli zostawiając nas samych jak palec. Wciąż padało i nie potrafiliśmy znaleźć drogi powrotnej. Byłyśmy gdzieś na końcu świata, nie mając pojęcia, w którym kierunku powinnyśmy podążać ani co powinnyśmy zrobić. Nagle usłyszałem hałas dobiegający z krzaków.

- To lew! – krzyknęła Julka wskakując mi w ramiona.
- Żaden lew – powiedziałam. – Nie ma co panikować. Znajdziemy drogę do domu, zresztą wujek Henryk pewnie wróci po nas za chwilę.
- Ale ja się boję... i nie czuję się za dobrze.
- Słuchaj – wyszeptałam – Zróbmy coś. Może wymienimy się historyjkami i kawałami? Spojrzała na mnie:

- Boisz się bardziej niż ja. Wstydziłabyś się tego, że jesteś taka dziecinna i głupiutka.

Niestety miała racje. Zauważyłam, że krzak przede mną zaczyna się poruszać. Trzęsłam się jak niemowlę:

- Uspokój się Julka i, proszę ,nie ruszaj się – powiedziałam.

Cofnęłam się o krok. Ona zbladła. Nastał krótki moment absolutnej ciszy. Wyciągnęłam nóż, który miałam ze sobą, i szykowałam się do ataku. Nie mogłyśmy uwierzyć, gdy okazało się, że w krzakach był… nasz ojciec!

- Tu jesteście – oznajmił dumnie – Już zaczynałem się o was martwić.

Objęłam Julię i zaczęliśmy ściskać i całować tatę. Trudno opisać, jak szczęśliwi byliśmy po bezpiecznym powrocie do domu. Henryk czuł się tak niezręcznie w związku z zaistniałą sytuacją, że kupił nam ogromną paczkę słodyczy i zabrał nas do wesołego miasteczka tydzień później. Koniec końców, to była swoiście świetna przygoda, po której – jak myślę – czuję się o wiele bardziej dojrzała i odpowiedzialna.

TAGI: story

Podobne wypracowania