Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski A story in which a failure of a certain device gives the main character an unexpected job offer - Opowiadanie, w którym awaria jakiegoś urządzenia sprawia, że główny bohater nieoczekiwanie otrzymuje propozycję pracy

A story in which a failure of a certain device gives the main character an unexpected job offer - Opowiadanie, w którym awaria jakiegoś urządzenia sprawia, że główny bohater nieoczekiwanie otrzymuje propozycję pracy

Tom woke up in a good mood. It was another sunny day in Florida for him. Fourth day of his holiday by the ocean. After all, he had deserved it having worked his hands to the bone on that project. He got up, had a shower and went to the hotel buffet to grab some breakfast. 'Oh,' he thought to himself, 'these eggs they give here are delicious, I still have time to try other things' and started eating.

He didn't have to hurry like he used to at home. He could take delight in the mild taste of the best coffee he has ever had and slowly read the newspaper. 'Yes, that's just what I've been dreaming about for the past six months… at last, a bit of quiet rest', he was thinking enjoying the delicate waves splashes he could hear from outside. He looked around and saw a man who seemed to be working on a laptop. He was the only one that didn’t look like on vacation. Tom wondered why that man came here at all. 'It must be depressing to have to work in paradise' he concluded.

All of the sudden, the man's face from focused expression turned into frightened one. Tom could hear the silent 'Oh, no!' the man groaned. He looked around the buffet with a begging look in his eyes and asked  'Can anybody help me? My computer seems to have broken down and I really need...

Tłumaczenie

Tom obudził się w dobrym humorze. To był dla niego kolejny słoneczny dzień na Florydzie. Czwarty dzień jego urlopu nad oceanem. W końcu zasłużył sobie na niego pracując nad tamtym projektem do upadłego. Wstał, wziął prysznic i zszedł do hotelowego bufetu na śniadanie.

- Och - pomyślał sobie. – te jajka, które tu dają, są pyszne, mam jeszcze czas, by spróbować innych rzeczy – i zaczął jeść.

Nie musiał się spieszyć jak zwykle w domu. Mógł delektować się delikatnym smakiem najlepszej kawy, jaką kiedykolwiek pił i powoli czytać gazetę.

- Tak, to jest to, o czym marzyłem przez ostatnie sześć miesięcy... wreszcie chwila spokoju – myślał sobie czerpiąc przyjemność z delikatnych uderzeń fal, które słyszał z zewnątrz. Rozejrzał się dookoła i zobaczył mężczyznę, który, jak się zdawało, pracował na laptopie. Był jedynym, który nie wyglądał, jakby był tu na wakacjach. Tom zastanawiał się, dlaczego  przyjechał tu w takim razie.

- To musi być strasznie przygnębiające - musieć pracować w raju – pomyślał sobie. Nagle twarz mężczyzny ze skupionego wyrazu przybrała przerażony. Tom usłyszał cicho wyjęczane „O nie!”. Mężczyzna rozejrzał się po bufecie błagalnym wzrokiem i spytał:

- Czy może mi ktoś pomóc? Mój komputer chyba się zepsuł, a naprawdę bardzo potrzebuję, żeby działał!

Tom wahał się przez sekundę, ale w końcu podszedł do mężczyzny i zaoferował swoją pomoc. Jego 3-letnie studia informatyczne wreszcie się przydały. Mężczyzna był bardzo szczęśliwy. Sprawdziwszy, na czym polega problem, Tom szybko go naprawił.

- Och! Dziękuję Panu bardzo! Co ja bym zrobił, gdyby Pan nie podszedł? To było dla mnie naprawdę ważne, dziękuję! – wykrzyknął w radości. – Musi Pan mieć niezwykłe umiejętności, wyglądał Pan tak profesjonalnie. Co by Pan powiedział, gdybym zaproponował Panu pracę jako doradca techniczny w mojej firmie?

Zszokowany jak tylko się dało, Tom spojrzał na mężczyznę, ale tamten kontynuował:

- Zapłacę Panu dwa razy więcej, niż teraz Pan zarabia! I gwarantuję mieszkanie tutaj. Co Pan myśli?

Tom nie wiedział, co powiedzieć. Zawsze chciał mieszkać na Florydzie, a praca, którą oferował ten mężczyzna, wydawała się dużo lepsza niż ta, którą miał teraz. Po dwuminutowym namyśle zdecydował się przyjąć ofertę. W końcu taka propozycja zdarza się raz w życiu, prawda?

TAGI: job story

Podobne wypracowania