Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski Description of an adventure (winter holidays) - Opis przygody (ferie zimowe)

Description of an adventure (winter holidays) - Opis przygody (ferie zimowe)

A few years ago me, my sister, my dad and my mum went together on a winter holiday to Italy. We stayed at a cosy little hotel in a small ski resort. This was the highest situated resort in that area and the view from the top of the slope was just magnificent. I have never been on a winter holiday outside Poland so our stay there was really exciting for me. At that time my skiing wasn’t very good but it wasn’t bad either. I was pleased to have an opportunity to master my skiing skills at a place that offered excellent skiing conditions.

On the second day of our stay something incredible happened to me. I was coming down a slope but I over-judged my abilities and was going to fast. There was a small mould on my way but I didn’t notice it. As I ran into it, my skis started moving in different directions and I fell on the ground. I was really angry with myself. I thought I was a good skier! How could I make such a foolish mistake? I slowly got up, murmuring obscenities at the mould, the skis, the slope and everything else. I took off my woollen red hat and stroked the snow off it. I put it back on with a sigh. I noticed that I was missing one ski and started looking around for it. Then I saw a man. He was skiing but stopped suddenly and picked up something...

Tłumaczenie

Kilka lat temu ja, moja siostra, mój tata i moja mama pojechaliśmy razem na ferie zimowe do Włoch. Zatrzymaliśmy się w małym przytulnym hotelu w małym kurorcie narciarskim. Był to najwyżej położony kurort w okolicy, a widok ze szczytu stoku był powalający. Nigdy jeszcze nie byłem na feriach poza Polską, więc nasz pobyt tam był dla mnie naprawdę ekscytujący. W tym czasie moja jazda nie była bardzo dobra, ale nie była też zła. Byłem zadowolony, że mam okazję doskonalić moje umiejętności w miejscu, które oferowało tak znakomite warunki do jazdy na nartach.

Drugiego dnia naszego pobytu przydarzyło mi się coś niesamowitego. Zjeżdżałem po stoku, ale przeceniłem swoje zdolności i jechałem za szybko. Na mojej drodze była mała mulda, ale jej nie zobaczyłem. Kiedy na nią wjechałem, moje narty zaczęły poruszać się w różnych kierunkach i upadłem na ziemię. Byłem na siebie naprawdę zły. Sądziłem, że jestem dobrym narciarzem! Jak mogłem popełnić tak głupi błąd? Powoli wstałem, mamrocząc przekleństwa w kierunku muldy, nart, stoku i wszystko innego. Ściągnąłem moją czerwoną, wełnianą czapkę i wytrzepałem z niej śnieg. Włożyłem ją z powrotem na głowę wzdychając. Zauważyłem, że nie mam jednej narty i zacząłem się za nią rozglądać. Wtedy zobaczyłem jakiegoś mężczyznę. Jechał na nartach, ale nagle się zatrzymał i podniósł coś ze śniegu. To była moja zgubiona narta! Mężczyzna podszedł do mnie i wręczył mi nartę z uśmiechem. Było mi trochę wstyd, ale jednocześnie byłem mu wdzięczny. „Dziękuję”, powiedziałem. „Nie ma sprawy”, odpowiedział mężczyzna. Wtedy coś mnie uderzyło. Znałem ten głos!

Chociaż mężczyzna miał na sobie czapkę i gruby szalik zakrywający część twarzy, udało mi się go rozpoznać. To był Antonio Banderas! Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Chciałem coś powiedzieć, ale nic nie przyszło mi do głowy. Antonio znowu się uśmiechnął i odjechał. Cały dzień próbowałem go dostrzec na stoku, ale nie mogłem go rozpoznać wśród narciarzy w podobnych ubraniach. Chociaż nie mam jego autografu ani zdjęcia z nim, nie żałuję. Kto inny może powiedzieć, że Antonio Banderas podał mu pomocną dłoń?

Podobne wypracowania