Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski A story about a walk in the mountains - a story about a bear - Opowiadanie o wyprawie w góry - opowiadanie o niedźwiedziu

A story about a walk in the mountains - a story about a bear - Opowiadanie o wyprawie w góry - opowiadanie o niedźwiedziu

It was May, things at school slowed down a bit. Jane and Tom decided to get some rest and fresh air and therefore they booked a room in a hotel in the Alps for a week. They were so happy they could get away from all their problems here in Plymouth. They also wished they would be able to celebrate their second year together in a pleasant way.

Both of them loved mountain and long walks so the choice was obvious. Having packed they set off to Switzerland. Arriving right before sunset made Jane happy. She was a great fan of the sun hiding behind huge mountain. The couple left their luggage and went outside to admire the wonderful game of red and orange light caressing smoothly the giant mountains.

'It's a good evening for a glass of red wine and calm rest' - Tom thought, and so they did. On the next day, they woke up relaxed and vigorous. The sun was shining brightly and engagingly. The decision to go up the mountain was just a matter of time. Delicious breakfast, energising coffee and packed lunch made them ready to set off. Walking hand in hand, they were admiring the breathtaking landscapes of the Alps. Surrounded by wonderful woods all they could hear was the murmur of a brook nearby, their own heartbeats and breaths. Jane stood amazed and drunk in the beauty of...

Tłumaczenie

Był maj, szkolne sprawy zwolniły trochę. Jane i Tom zdecydowali się zażyć trochę odpoczynku i świeżego powietrza i dlatego wynajęli pokój w hotelu w Alpach. Bardzo się cieszyli, że będą mogli uciec od problemów z Plymouth. Mieli także nadzieję, że uda im się świętować ich drugą rocznicę w miły sposób.

Oboje kochali góry i długie spacery, więc wybór był oczywisty. Spakowawszy się, wyruszyli do Szwajcarii. Przybycie przed zachodem słońca wprawiło Jane w dobry nastrój. Była wielką fanką słońca chowającego się za wielką górą. Para zostawiła bagaże i wyszła na zewnątrz podziwiać wspaniałą grę czerwonego i pomarańczowego światła delikatnie głaszczącego gigantyczne góry.

„To dobry wieczór na lampkę wina i spokojny odpoczynek” – pomyślał Tom i tak zrobili. Następnego dnia obudzili się zrelaksowani i pełni energii. Słońce świeciło jasno i zachęcająco. Decyzja o wyruszeniu w góry była jedynie kwestią czasu. Pyszne śniadanie, energetyzująca kawa, prowiant i byli gotowi do drogi. Idąc za rękę podziwiali wspaniałe widoki Alp. Otoczeni pięknymi lasami, jedyne co słyszeli to delikatny szum strumyka nieopodal, własne bicie serc i oddechy. Jane stała olśniona i chłonęła piękno miejsca. Tom zaczął robić zdjęcia, by zapamiętać jak wygląda raj na ziemi.

Nagle usłyszeli coś więcej niż ciche szumy i pomruki natury. Niepokój wypełnił ich serca i Jane wtuliła się w Toma. To co mieli za chwilę zobaczyć przekraczało granice ich wyobraźni. Ogromny niedźwiedź wszedł na polanę, którą podziwiali. Wszystko, co mogli wydusić, to ciche westchnienie. Spanikowali. Wryci w ziemię, stali patrząc się na wielkie zwierzę, trzęsąc się ze strachu. Niedźwiedź zaczął węszyć dokoła nich. Wyglądał na głodnego i złego. Tom – trzeźwiejąc – pomyślał, że mógłby dać zwierzęciu swój prowiant, żeby to nie było głodne. Bardzo powoli sięgnął do plecaka i wyjął z niego jedzenie. Potem rzucił je daleko, by zwierzę ich zostawiło i skupiło się na jedzeniu.

Szczęśliwie jego pomysł okazał się dobry i niedźwiedź skupił się na jedzeniu. Tom mocno chwycił rękę Jane i powili zaczęli wycofywać się w dół wzgórza, potem nawet biec. Kiedy poczuli się bezpiecznie, zwolnili, zatrzymali się i odetchnęli z ulgą. „Och, Tom! To było takie przerażające! Dzięki Bogu, że myślałeś za nas oboje!” – wykrzyknęła Jane. „Już w porządku, kochanie, chodźmy do hotelu, zrelaksujmy się” – powiedział Tom przytulając swą ciągle trzęsącą się lepszą połówkę. „Proszę, już nigdy nie jedźmy w Alpy! – poprosiła Jane. Poszli dalej przytuleni i zostali w najbliższej okolicy hotelu przez resztę tygodnia świętując swoją rocznicę.

Podobne wypracowania