Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski The most important things are invisible. A story - Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Opowiadanie

The most important things are invisible. A story - Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Opowiadanie

I've known Alex for almost five years. At the beginning she was just my friend. In fact she was my only friend. I was kind of a nerdy, weird guy, so I was usually rejected by sociable, easy-going, fond of having fun peers, despite my constant attempts to become friends with them. I guess that state would have last forever, unless, at the age of fifteen, I would have not accidentally meet Alex who turned out to be the same outsider as I was. She was a plump, blond-haired, boy-manner-dressed, shy girl wearing glasses, but much more intelligent than most of the people.

We were both interested in computer games and fantasy books, we had a lot in common in general, so became close friends soon. I could talk to her about anything. I could be absolutely open and honest and I was never rejected or laughed at by her. I trusted her deeply and completely. I was telling her about girls I used to be interested in and about my ups and final downs with them. I believed that someday I would meet a perfect girl, my ideal woman, and I was telling Alex about it too. She was always ready to listen to me. Our friendship has lasted for almost four years and Alex changed a lot by this time. She lost some weight, she started to dress more feminine, she dyed her blonde hair red and she replaced...

Tłumaczenie

Znałem Alex od prawie pięciu lat. Na początku była po prostu moim przyjacielem. W zasadzie to była moim jedynym przyjacielem. Byłem typem kujona i dziwaka, więc zwykle byłem odrzucany przez swoich towarzyskich, wyluzowanych, rozrywkowych rówieśników, mimo ciągłych prób zaprzyjaźnienia się z nimi. Przypuszczam, że ten stan trwałby wiecznie, gdybym w wieku piętnastu lat przypadkowo nie poznał Alex, która okazała się takim samym wyrzutkiem, jak ja. Była pulchną, jasnowłosą, chłopięco ubraną, nieśmiałą dziewczyną w okularach, ale dużo bardziej inteligentną, niż większość ludzi, jakich spotykałem na swej drodze.

Oboje interesowaliśmy się grami komputerowymi i książkami fantasy, ogólnie mieliśmy ze sobą dużo wspólnego, więc wkrótce zostaliśmy bliskimi przyjaciółmi. Mogłem powiedzieć jej o wszystkim. Mogłem być absolutnie otwarty i szczery i nigdy nie byłem przez nią odrzucany czy wyśmiany. Ufałem jej głęboko i całkowicie. Opowiadałem jej o dziewczynach, którymi się interesowałem i o moich wzlotach i ostatecznych upadkach z nimi związanymi. Wierzyłem, że któregoś dnia spotkam dziewczynę doskonałą, swój ideał kobiety, i o tym także opowiadałem Alex. Była zawsze gotowa mnie wysłuchać. Nasza przyjaźń trwała już od prawie czterech lat i Alex zmieniła się bardzo przez ten czas. Schudła nieco, zaczęła ubierać się bardziej kobieco, ufarbowała swoje blond włosy na rudo, a okulary zastąpiła soczewkami kontaktowymi, ogólnie nieśmiała, nieatrakcyjna dziewczyna zmieniła się w ładną, młodą kobietę.

W końcu, jak to prawie zawsze się dzieje, nasza przyjaźń zmieniła się we wzajemne uczucie. Ale, jako nieprzeciętnie naiwny idealista, ja wciąż wierzyłem, że pewnego dnia znajdę swoją idealną dziewczynę i nie byłem pewien, czy Alex spełniała moje oczekiwania. Była jednak dla mnie ważna i naprawdę mi na niej zależało. Jednakże nie chciałem się tak mocno angażować, nie będąc pewnym, że ona jest Tą Jedyną. Zatem zaproponowałem układ, który ona zgodziła się przyjąć. Jego głównym punktem było, że będziemy razem, ale będzie nam wolno poznawać, a nawet umawiać się z innymi ludźmi i jeśli spotkamy kogoś lepszego, pozostaniemy przyjaciółmi. Zgodziła się na moje warunki, nie zwróciłem wtedy uwagi, jak puste oczy miała w tamtym dokładnie momencie. Ostatecznie zgodziła się i to było dla mnie najważniejsze.

Minęły cztery lata od naszego pierwszego spotkania, wyjechałem do dużego miasta, by zacząć beztroskie życie studenta uczelni wyższej. Alex, jako że była rok młodsza ode mnie, musiała ten jeden rok poczekać, by do mnie dołączyć. Byłem sam, zagubiony w nowym miejscu, nowym środowisku i wśród nowych ludzi, z którymi wciąż z trudem potrafiłem nawiązać kontakt. Po kilku dniach wałęsania się z jednych zajęć na następne, zebrałem się na odwagę i zapytałem siedzącej obok dziewczyny o notatki z wykładu, który przez swoje zagubienie opuściłem. Sophie wydawała się miłą dziewczyną, ale zwróciłem większą uwagę na jej koleżankę siedzącą obok niej. Była to wysoka, szczupła, ciemnowłosa dziewczyna i wyglądała na typ buntowniczki. Jej twarz wyrażała inteligencję i niezależność, ogólnie było w niej coś interesującego. Fala odwagi uderzyła mnie raz jeszcze i przedstawiłem się... Tak poznałem Inez.

Później tego samego dnia rozmawiałem przez telefon z Alex i oczywiście, przyzwyczajony do bycia wobec niej absolutnie otwartym i szczerym, opowiedziałem jej o Inez. Zirytowała się lekko wtedy i od tamtego momentu irytowała się już za każdym razem, gdy wspomniałem o Inez. Nie rozumiałem tego, ponieważ zakładałem, że zasady naszego układu są jasne dla nas obojga. Próbowałem nawet zachęcać Alex do poznawania innych chłopaków.

W międzyczasie stawałem się coraz bardziej zafascynowany Inez i ostatecznie nasza znajomość przerodziła się w romans. Jednakże wciąż nie umiałem znaleźć w sobie wystarczająco dużo odwagi, by powiedzieć jej o Alex, chociaż Alex wiedziała o niej i mimo to mnie nie zostawiła.

Ale ta chora sytuacja nie mogła trwać wiecznie. Pewnego dnia Alex przyjechała mnie odwiedzić i Inez zobaczyła nas razem. Szczęśliwie nie robiliśmy nic, co mogłoby wzbudzić jej podejrzenia, zatem później porozmawiałem z Inez i uspokoiłem ją, mówiąc że Alex jest po prostu moją bliską przyjaciółką. Wciąż wydawała się podejrzliwa, ale ostatecznie nie była na mnie zła, więc pomyślałem, że wszystko jest w porządku. Ale najgorsze miało dopiero nadejść...

Alex zainteresowała się strzelectwem i zaczęła uczęszczać na strzelnicę, by trenować. Tam poznała Patricka, instruktora strzelania. Na początku tylko spotkali się kilka razy poza zajęciami strzeleckimi, więc nie byłem zazdrosny. W dodatku zazdrość byłaby sprzeczna z warunkami układu. Ale po kilku tygodniach Alex wyznała, że zakochała się w Patricku. Powiedziała mi także, że ma dość mojego niezdecydowania. I mnie zostawiła.

Popadłem w rozpacz. Nagle zdałem sobie sprawę, że nie wyobrażam sobie życia bez Alex. Błagałem, prosiłem, nawet groziłem jej. Była nieugięta.

Oczywiście Inez zauważyła, że coś było nie tak, ponieważ zacząłem wyładowywać na niej swoją złość. Nagle, w porównaniu do Alex, Inez wydawała się tak inna, tak niedoskonała. Co więcej, okazała się również być bardzo różna ode mnie. Była inteligentną, utalentowaną i nieprzeciętną osobą, ale lubiła także towarzystwo, imprezy, zabawy, niestety również alkohol i papierosy. To frustrowało mnie tym bardziej. Ale bez niej zostałbym zupełnie sam, a nie chciałem tego. Ale Inez też miała dość moich złych nastrojów i mojego ciągłego krytykowania jej tak naprawdę za to, że nie była Alex. W końcu, gdy frustracja, rozpacz i tęsknota za Alex mnie przepełniły, wyznałem Inez wszystko o Alex. Tak jak mogłem przypuszczać, Inez się wściekła. Uderzyła mnie w twarz i powiedziała, że nie chce mnie więcej znać.

Co dziwne, potem zacząłem także tęsknić za Inez. Nie jako za dziewczyną, ale jako za towarzyszem. Kiedy zniknęła z mojego życia, nagle zdałem sobie sprawę, że pomimo jej kilku wad, miała duże poczucie humoru, lubiła się śmiać, była interesującym kompanem do rozmowy i ogólnie wspaniałą osobą. Ale po wszystkim, co jej zrobiłem, nie miałem nawet prawa prosić jej, by została moją przyjaciółką.

Teraz koszmar stał się rzeczywistością – jestem sam i to wszystko przez moją głupotę. Straciłem Inez, która mogła być moim dobrym towarzyszem, ale przede wszystkim straciłem Alex, którą kochałem i która tak naprawdę była moją wymarzoną dziewczyną. Ale ponieważ wciąż goniłem za czymś, czego nie miałem, najważniejsze rzeczy, które miałem, pozostawały niewidoczne dla mnie. Teraz cierpię w samotności i jestem jedynym winnym tego stanu rzeczy.

Podobne wypracowania