Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski Visit in a zoo - animals' description - Wizyta w ZOO - opis zwierząt

Visit in a zoo - animals' description - Wizyta w ZOO - opis zwierząt

Last Sunday, my friends and I decided to go to the zoo. It's been such a long time since our last visit. So we took a bus and half an hour later we arrived at the zoo. Having bought the tickets we started our journey. The first animals we saw were long-necked giraffes. I wonder why they need that. Right next to the giraffes there were zebras. They are white horses with black stripes or black horses with white stripes all over their body. It's funny no one can decide if the background is black or white. Moving along we saw ostriches. Coward birds, hiding their heads in the sand every time they're scared.

Turning to the left we met some lions. Kings of the jungle, with wonderful manes, roaring loudly. Yes, we liked that. Our next stop was the camels' corral. There were some with two humps and some with one and I learnt that those are called dromedaries. Later on, we walked up to numerous antelopes. There were too many species to remember them all. The next animals we met were monkeys and lemurs. They're so smart! And since we took a few bananas we gave some to them. They seemed quite content. Having watched them eat and play we moved on and came across the bears. They are huge! And they're not as tame as teddy bears are. Then we saw some wolfs. They look much alike Alsatian...

Tłumaczenie

W ostatnią niedzielę moi przyjaciele i ja zdecydowaliśmy, że pójdziemy do zoo. Tak długo już tam nie byliśmy. Wsiedliśmy więc do autobusu i pół godziny później byliśmy na miejscu. Po kupieniu biletów zaczęliśmy naszą wędrówkę. Pierwszymi zwierzętami, jakie zobaczyliśmy, były żyrafy z długimi szyjami. Zastanawiam się, po co im to. Zaraz obok żyraf były zebry. To białe konie w czarne paski albo czarne konie w białe paski na całym ciele. Śmiesznie, że nikt nie może się zdecydować, jakie jest tło – czarne czy białe. Idąc dalej zobaczyliśmy strusie. Tchórzliwe ptaki, chowające głowę w piasek za każdym razem, kiedy się boją.

Skręcając w lewo, napotkaliśmy lwy. Królowie dżungli z pięknymi grzywami, ryczący głośno. Tak, podobało nam się to. Następnym przystankiem była zagroda wielbłądów. Jedne miały dwa garby, inne tylko jeden i dowiedziałem się, że te nazywają się dromadery. Później podeszliśmy do licznych antylop. Było tam tak wiele gatunków, że trudno je spamiętać. Następnymi napotkanymi zwierzętami były małpy i lemury. Sprytne zwierzaki! A skoro wzięliśmy banany, to daliśmy im trochę. Wydawały się zadowolone. Po patrzeniu, jak jedzą i się bawią, poszliśmy dalej i spotkaliśmy niedźwiedzie. Są ogromne! I nie są tak łagodne jak pluszaki. Potem widzieliśmy wilki. Wyglądają podobnie do psów wilczurów, ale założę się, że są dużo bardziej niebezpieczne. Następnie przeszliśmy do działu z ptakami. Pomyśl o jakimkolwiek ptaku i znajdziesz go tam. Liczne papugi, sowy, orły, jastrzębie, wróble, bociany, kolibry, szpaki, jaskółki, kruki i wiele innych. Potem jest sekcja ptaków wodnych z wszystkimi pelikanami, mewami, flamingami, gęsiami, kaczkami, łabędziami itd. To piękne zwierzęta.

Potem widzieliśmy pumy. Wielkie, czarne agresywne koty wyglądające tak łagodnie i słodko, że chce się je przytulić. Zaraz obok nich były tygrysy. I uwierz – nie mają prawie nic wspólnego z Tygryskiem z Kubusia Puchatka. Są pomarańczowe i mają czarne paski, ale są też dzikie i agresywne. W zoo na pewno są słonie. Były naszym następnym przystankiem. Wielkie szare zwierzęta z długimi trąbami, dużymi uszami i kłami wydawały się naprawdę spokojne i leniwe. Przeszliśmy do sekcji zwierząt wodnych i widzieliśmy aligatory, hipopotamy, a kilka kroków dalej foki, pingwiny i morsy. Potem weszliśmy do budynku terrarium. Wszystkie insekty, pająki i węże są tam trzymane. Nie bardzo mi się to podobało, bo nie czuję się komfortowo w otoczeniu takiej ilości robaków. Ostatnim naszym przystankiem było akwarium. Naprawdę podobały mi się kolorowe ryby pływające dookoła. Były tam też rozgwiazdy i meduzy. Po trzech godzinach nasz wycieczka się skończyła. Ciągle podekscytowani rozmawialiśmy o zwierzętach przez całą drogę do domu.

Podobne wypracowania