Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język angielski Journey around the world - the cities of the world (description) - Podróż dookoła świata - miasta świata (opis)

Journey around the world - the cities of the world (description) - Podróż dookoła świata - miasta świata (opis)

I have always wanted to go on a tour around the world. And since I won the national lottery, I could afford that. I set off from my home city, London. My first stop was Paris. It a wonderful city! The Eiffel Tower, The Moulin Rouge, narrow streets of cobblestone and romantic cafes on every corner have suited my taste. The next city I visited was Barcelona. My first thought of it was that the hotness and sun have painted most of the buildings. It has its climate as well as Paris but it's much louder and livelier. From Spain I travelled to Germany as I wanted to see Berlin. My first impression was expectable. It's a very well organized country. The city is nice and with all the attractions like the Brandenburg Gate, Postdamer Platz or Reichstag building it's definitely worth seeing. Then, I decided to go south. I visited Switzerland and did some sightseeing in Bern. The old city out there is really amazing. I couldn’t resist visiting Einstein's house. Also the St. Vincent's cathedral enchanted me. Being quite close I dropped by to Vienna. It's a pleasant-looking city. I particularly liked the Belvedere and the surrounding gardens.

I chose to go south some further. I reached Italy. This is a beautiful country. In the north there are the Alps and with every mile driven...

Tłumaczenie

Zawsze chciałem odbyć podróż dookoła świata. A skoro wygrałem w Lotto, mogłem sobie na to pozwolić. Wyruszyłem z mojego rodzinnego Londynu. Moim pierwszym przystankiem był Paryż. To cudowne miasto! Wieża Eiffela, Moulin Rouge, wąskie brukowane uliczki i romantyczne kafejki na każdym prawie rogu przypadły mi do gustu. Następnym miastem, jakie odwiedziłem, była Barcelona. Pierwszą myślą o nim było to, że gorąc i słońce musiały pomalować większość budynków. Ma swój klimat tak samo jak Paryż, ale jest dużo głośniejsze i żywsze. Z Hiszpanii pojechałem do Niemiec, bo chciałem zobaczyć Berlin. Moje pierwsze wrażenie było przewidywalne. To bardzo dobrze zorganizowany kraj. Miasto jest ładne, a z wszystkimi atrakcjami turystycznymi takimi jak Brama Brandenburska, Plac Poczdamski czy Reichstag jest na pewno warte zobaczenia. Następnie, zdecydowałem się jechać na południe. Odwiedziłem Szwajcarię i pozwiedzałem Brno. Stare miasto jest naprawdę imponujące. Nie mogłem oprzeć się odwiedzeniu domu Einsteina. Takż, katedra św. Wincenta urzekła mnie. Będąc niedaleko, wpadłem do Wiednia. To miło wyglądające miasto. Szczególnie podobał mi się Belweder i otaczające go ogrody.

Postanowiłem jechać dalej na południe. Dotarłem do Włoch. To piękny kraj. Na północy są Alpy, a z każdą milą przejechaną na południe, krajobraz zmienia się w śródziemnomorski raj. Zatrzymałem się w Wenecji, żeby zweryfikować jej czar i sławę. Może zafascynować odwiedzającego. Naprawdę wąskie uliczki nagle stają się małymi mostami nad wszechobecną wodą. Plac św. Marka wygląda cudownie w słoneczny dzień, a Pałac Dożów oczarował mnie. Następnym przystankiem była Florencja, miasto Michała Anioła. Spacerując tam, czuło się wczesny szesnasty wiek. Miejsce jest po prostu nadzwyczajne. Rzym – jakież cudowne miasto. Budynki sprzed trzech tysięcy lat takie jak Koloseum, Panteon czy Forum Romanum naprawdę mnie oczarowały. Byłem zauroczony, kiedy zobaczyłem fontannę Di Trevi. Watykan jest również znakomity. Bazylika św. Piotra jest cudownym budynkiem. A rzeźba Pieta Michała Anioła sprawiła, że stałem w podziwie 10 minut. Rzym jest zdecydowanie najpiękniejszym miejscem na Ziemi.

Z Włoch poleciałem do Grecji, by zobaczyć Ateny. Mają podobny klimat jak Rzym, ale nie przebiją ideału. Kilku tysiącletnie ruiny sprawiają, że człowiek zdaje sobie sprawę z nieważności swojego istnienia. Następnym przystankiem był Egipt. Zawsze chciałem zobaczyć piramidy. Cóż, są niewiarygodnie ogromne i prawie dostojne. Z gorącej Afryki poleciałem do Japonii zwiedzić Tokio. To jest najbardziej zatłoczone i hałaśliwe miasto, jakie kiedykolwiek widziałem! Japończycy wydają się nie spać, bo nawet w środku nocy ulice wypełnione są ludźmi. Jeszcze jeden lot i byłem w Bangkoku. To musi być wspaniałe dla fana kultury Wschodu. Wszystkie te kolorowe światła i ludzie troszkę mnie przytłoczyły. Zdecydowałem się polecieć do USA. Nowy Jork przywitał mnie deszczem. Muszę powiedzieć, że w porównaniu do tego, co już widziałem, Nowy Jork jest tylko kolejnym miastem. Jest nowoczesny i tak zatłoczony jak Tokio. Moim ostatnim przystankiem przed powrotem do domu było Buenos Aires. Podoba mi się to, jak żyją tam ludzie. Po dziś dzień jestem zdania, że nigdy się nie martwią. Myślę, że powinienem tu wrócić, kiedy zacznie się karnawał, to musi być niesamowite widowisko. W końcu, po trzech miesiącach ciągłych podróży, wróciłem do domu. Muszę odpocząć. I wywołać trochę zdjęć.

Podobne wypracowania