Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna Język polski Adam Mickiewicz „Reduta Ordona” - opis przeżyć uczestnika wydarzeń

Adam Mickiewicz „Reduta Ordona” - opis przeżyć uczestnika wydarzeń

Mieliśmy zaledwie sześć armat. Czekaliśmy więc na przyjście wroga, słuchając strzałów rosyjskiej artylerii. Rosjanie mieli bardzo wiele dział; wielokrotnie przewyższali nas siłą zbrojną. Widzieliśmy nieprzerwaną linię wrogich armat, które bezustannie pluły ogniem w naszą stronę. My odpowiadaliśmy im tym samym, ze strachem patrząc na kurczące się w oczach zapasy amunicji.

Nasi żołnierze dzielnie przeciwstawiali się rosyjskiemu atakowi, bezustannie ładując karabiny, które szybko stawały się gorące od bezustannej pracy. Wszystkich ograniała coraz większa rozpacz, lecz jednocześnie nasze serca przepełniała żądza walki - chcieliśmy pokonać wroga, choć na jego pokonanie nigdy nie mieliśmy szans. 

Wszędzie wokół rosły zastępy umarłych i rannych. Żywi odpowiadali na rosyjski ogień ze zdwojoną siłą, lecz w końcu nadszedł nieubłaganie moment, w którym nie mogliśmy znaleźć już żadnej amunicji. Wtedy ze szczętem straciliśmy resztki nadziei, która przecież umiera ostatnia. Pozostało nam już tylko czekać na bezlitosną śmierć z rąk przeciwnej armii. Wiedzieliśmy, że w podziemiach znajduje się spora ilość ładunków wybuchowych, których nie mogliśmy użyć w walce, lecz które z całą pewnością przydałyby się Rosjanom. Wtedy generał Ordon postanowił uczynić ostatnią wielką ofiarę - wysadzić całą redutę w powietrze, razem z nami wszystkimi. Z całą pewnością taki los byłby lepszy, aniżeli haniebna śmierć z rąk wroga, tłumaczył nam. Nadzieja została w naszych sercach zastąpiona przez rezygnację, później przez upór. Tej bitwy nie mogliśmy wygrać, ale mogliśmy utrudnić wrogom wygraną.

Podobne wypracowania