Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
Strona główna WOS Syria - zamieszki, wojna domowa. Wojna domowa w Syrii (2010-2011) - opracowanie

Syria - zamieszki, wojna domowa. Wojna domowa w Syrii (2010-2011) - opracowanie

Damaszku, Aleppo, Tall Kalach i w Darze.

W pierwszym okresie nie miały one masowego charakteru, mimo to policja aresztowała dziesiątki protestujących, którzy domagali się ustąpienia prezydenta. To wywołało jeszcze większe oburzenie – na znak sprzeciwu 10 marca więźniowie kurdyjskiego pochodzenia zainicjowali strajk głodowy. Sytuacja zaostrzyła się, a gdy 15 marca w wielu miastach Syrii protestowały tysiące Syryjczyków. Prezydent zdecydował się wysłać wojsko do tłumienia ulicznych demonstracji, w wyniku czego zginęło kilka osób. Demonstracje przerodziły się w powstanie przeciwko rządowi. Kolejne dni przyniosły już dziesiątki, jeśli nie setki zabitych. Kryzys w kraju spowodował, iż urzędujący rząd podał się do dymisji, jednak głowa państwa szybko powierzyła misję stworzenia nowego rządu Adelowi Safarowi.

Przeciwko sposobom pacyfikowania demonstracji (użyciu gazów łzawiących, broni palnej i torturowaniu zatrzymanych) protestowała także opinia światowa, a w szczególności organizacje broniące praw człowieka. Podobnie władze wielu krajów wyraziły swój sprzeciw wobec polityki strony rządowej. Tymczasem uroczystości pogrzebowe ofiar przeradzały się w masowe wystąpienia przeciwko reżimowi. Pod koniec kwietnia do rozpędzenia protestujących użyto czołgów, a Damaszek i Dara zostały otoczone i ostrzelane przez artylerię, a następnie spacyfikowane.

Demonstracje i walki zbrojne toczyły się nadal w maju i w czerwcu, jednocześnie przeistoczyły się w otwartą wojnę domową. Służby bezpieczeństwa podejmowały się oblężenia kolejnych miast i brutalnie tłumiły wszelkie przejawy buntu. Echa wystrzałów nie milkną w Syrii, działania zbrojne i masowe protesty odbywają się do chwili obecnej. Na razie niewiele wskazuje na to, by sytuacja mogła się ustabilizować.

Podobne wypracowania