Jan Kochanowski „Pieśni XII” („Pieśń świętojańska o Sobótce”) - interpretacja i analiza pieśni

„Pieśń świętojańska o Sobótce” jest właściwie zbiorem pieśni. W jej skład wchodzi dwanaście pieśni, wykonywanych przez tańczące wokół ogniska panny. Całość została napisana wierszem ośmiozgłoskowym i dotyczy życia na wsi. Jednak każda z Panien porusza nieco inny jego aspekt. Ośmiosylabowe, a więc dość krótkie wersy, nadają pieśni jednostajny i dość szybki rytm, co podkreśla taneczny ruch panien wokół ognia. 

Utwór został poświęcony dawnemu, wywodzącemu się z czasów przedchrześcijańskich obrzędowi, kultywowanemu w nieco zmienionej, schrystianizowanej formie na wsiach. Poeta opisuje obchody nocy świętojańskiej takimi, jakimi je widział w XVI w. Sobótka to święto przypadające w najkrótszą noc w roku. Z czasem, gdy chrześcijaństwo zadomowiło się na ziemiach polskich, łączono je z wigilią dnia św. Jana, czyli dniem 23 czerwca. Noc świętojańską spędzano przy ogniskach. Wokół nich odbywały się tańce, śpiewano pieśni, wróżono, opowiadano dawne historie. Wszystkie te elementy pojawiają się w pieśniach dwunastu panien.

W wierszu dominuje sielankowe podejście do życia na wsi. Poeta świadomie idealizuje życie chłopów. Ukazuje je jako spokojne, uczciwe, niemal beztroskie, przepełnione pracą i radosnym odpoczynkiem. Warto zauważyć, że w szesnastowiecznej literaturze postaci z ludu pojawiały się sporadycznie i na ogół w rolach epizodycznych. Utwory w całości poświęcone życiu wiejskiemu miały charakter sielankowy. W „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” Panny śpiewają podczas radosnego obrzędu nocy świętojańskiej, uniesione tańcem głoszą pochwałę radości. Panna II, zachęcając wszystkich do wspólnej beztroskiej zabawy, wyznaje:

„Ja się nie umiem frasować,
Toż radzę drugim zachować;
Bo w trosce człowiek zgrzybieje
Pierwej, niż się sam spodzieje”.

Niemal cały utwór utrzymany jest w takim właśnie tonie. Noc świętojańska ma służyć odpoczynkowi od codziennej pracy. Utwór niesie przesłanie, że każdy człowiek, zgodnie z wolą Bożą, powinien pracować w dni powszednie, a w święta odpoczywać i używać życia.  Panna I napomina ludzi, by o tym nie zapominali:

„Święto niechaj świętem będzie,
Tak bywało przed tym wszędzie.
Święta przed tym ludzie czcili,
A przedsię wszytko zrobili;
A ziemia hojnie rodziła,
Bo pobożność Bogu miła”.

Do tej pieśni wdziera się pesymistyczny ton, Panna wspomina o suszach i gradach, które niszczą plony. Taki stan rzeczy jest przejawem Bożego gniewu, za zaniedbanie dawnych obyczajów. Zdecydowanie sielankowa jest ostania pieśń cyklu, zaczynająca się apostroficznym zwrotem do wsi:

„Wsi spokojna, wsi wesoła
Który głos twej chwale zdoła?”.

Odnajdziemy tu niczym niezmącony spokój wiejskiego życia. Uprawa roli jest zajęciem przyjemnym i przynosi obfite plony. Pasterze ze śpiewem na ustach doglądają swych stad. Cała przyroda dostarcza człowiekowi wszelkich dóbr: miodu, ryb, owoców, zboża.

Sobótka była też świętem zakochanych. Ta magiczna, najkrótsza noc, sprzyjała miłosnym wyznaniom i wróżbom. Panna IV wyjawia miłość swemu wybrakowi. Jest to wyznanie pełne czułości, deklaracja wiecznej miłości, z nadzieją na wzajemność. Podobna, choć mniej liryczna, jest pieść Panny VII, tęskniącej do swego ukochanego, nieustannie zajętego polowaniem. Tematykę miłosną porusza też Panna V. jednak czyni to już w innym tonie, żartobliwej skargi na niestałego adoratora. Atmosfera nocy przepełniona jest miłością i flirtem. To święto należy do młodych i zakochanych.

W utworze pojawia się, bliska Kochanowskiemu, myśl epikurejska. Panny zachęcają do zabawy, odsunięcia zmartwień, poddania się radosnym obrzędom. W Pieśni XXI z „Ksiąg pierwszych”, poeta pisał: „Miło szaleć, kiedy czas po temu. „Pieśń świętojańska o Sobótce” skłania się ku tej myśli. Odpoczynek, zabawa, wspólne świętowanie są ważnymi elementem ludzkiego życia. Oczywiście, wszystko z umiarem, w odpowiednim czasie.