Kazimiera Iłłakowiczówna „Kolęda katyńska” - interpretacja, opracowanie wiersza

„Kolęda katyńska” Kazimiery Iłłakowiczówna pochodzi z 1943 roku. Dotyka niezwykle trudnego dla Polaków wydarzenia - mordu katyńskiego. Data jej publikacji oraz przesłanie wiersza świadczą o ogromnej odwadze, patriotyzmie i świadomości historycznej poetki.

„Kolęda katyńska” jest wyrazem ogromnej nadziei, że nadejdzie w historii Polski czas, kiedy o tej radzieckiej zbrodni będzie można mówić głośno, a fałsz historyczny zostanie odkryty. W utworze pojawia się piękne porównanie rzędów ciał zamordowanych oficerów do klawiszy, na których polski poeta zagra kiedyś balladę o tej zbrodni. Poetka wierzy w siłę narodu, w to, że pielęgnowanie pamięci o zmarłych nie pozwoli im do końca odejść.

Wiersz Iłłakowiczówny również stanowi cegiełkę w budowaniu tego pomnika pamięci. Artystka najbardziej wydaje się boleć nad bezosobowym, ukrytym grobem oficerów, nad niegodnością ich śmierci, pozbawieniu oficerów godności. Marzy o dniu, w którym nad ich grobami zostanie odprawiony prawdziwy pogrzeb, a ciała spokojnie spoczną w polskiej ziemi:
„Kiedyś piasek ten pod sosenkami
- przyjdą ludzie. Bożą, wolną ciszą
wziąć na chusty... Dzieci dzwoneczkami,
światłem, kwieciem, srebrem zakołyszą”.

Poetka pragnie, aby prawdę o zbrodni katyńskiej poznał cały świat. Wie, że pielęgnowanie pamięci o tym wydarzeniu to obowiązek całego narodu. Utwór kończy wyrażenie głębokiej nadziei w moc żywego, prawdziwego Słowa, które przetrwa najtrudniejsze czasy. Poetka formułuję więc pewną misję i powołanie dla polskich poetów, pisarzy, którzy będą mogli spisać „krwawą balladę”.