Najciekawsza przygoda Pinokia - Pinokio i Wróżka - Carlo Collodi „Pinokio”

Powieść Carla Collodiego pełna jest zaskakujących i fantastycznych przygód drewnianego pajacyka, który bardzo pragnie być zwyczajnym chłopcem. Pinokio to niezwykły bohater, ponieważ powstał z kawałka mówiącego drewna, pojawia się więc na świecie nagle, od razu potrafi mówić i broić, ale o życiu wie bardzo niewiele. Naturę ma ciekawą, niecierpliwą i nieco naiwną, pragnie przekonać się o wszystkim na własnej skórze.

Kształcące niewątpliwie okazało się jego pierwsze spotkanie z Wróżką. Pinokio zobaczył w lesie jej domek, kiedy uciekał przed Kotem i Lisem. Biegł do niego z nadzieją, że znajdzie schronienie, ale w środku nie było nikogo, oprócz wróżki, która przybrała postać małej dziewczynki o błękitnych włosach. Powiedziała mu, że wszyscy z tego domu umarli, ona także nie żyje, czeka tylko na swoją trumnę. Wtedy dogonili go złoczyńcy i próbowali ukraść mu pieniądze. Pinokio schował je pod językiem, więc nie zdołali ich wydostać, zdenerwowani zawiesili go na drzewie i zostawili na pewną śmierć. Wtedy uratowała go Wróżka, każąc sokołowi rozerwać pętlę a pudlowi przywieść chłopca do domu piękną karetą.

W tym zaczarowanym domu wszystko było niezwykłe, chorym chłopcem zajęli się kruk, sowa i świerszcz. Pinokio miał wiele szczęścia, że trafił do domu Wróżki, jednak jego nieprzyjemna przygoda ze zbójcami niewiele go nauczyła i choć miał bardzo wysoką gorączkę nie chciał wypić lekarstwa, bo było gorzkie. W końcu obiecał dziewczynce, że je wypije, jeśli wcześniej dostanie kostkę cukru, ale wcale nie zamierzał dotrzymać słowa. Jego zachowanie było bardzo krótkowzroczne, dopiero, kiedy króliki przyniosły dla niego trumnę, zrozumiał, że czasem trzeba znosić małe nieprzyjemności, by uniknąć znacznie gorszych konsekwencji.

Pinokio, który spotkał w domu Wróżki świerszcza, zapewne bardzo się wstydził swego wcześniejszego zachowania w stosunku do mądrego owada. W ogóle zależało mu, żeby dziewczynka miała o nim dobre zdanie. Opowiadając swoją historię, powiedział, że zgubił złote monety, z jakiegoś powodu nie chciał się przyznać, co z nimi zrobił, powiedział nieprawdę i od razu zaczął mu rosnąć nos. Po raz kolejny chłopiec przekonał się, że kłamstwo nie popłaca, najadł się tylko wstydu i po raz kolejny potrzebował pomocy Wróżki, bo długi nos uniemożliwiał mu poruszanie się.

Wróżka była dla niego bardzo dobra i cierpliwa. Najpierw kazała dzięciołom skrócić nos Pinokia do poprzednich rozmiarów, a potem jeszcze zaprosiła go wraz z ojcem Dżepettem do swojego domu. Wszystko mogłoby się dobrze skończyć, gdyby Pinokio po raz kolejny nie uległ namowom podstępnego Kota i Lisa i nie zasadził złotych monet w ziemi. Naiwny chłopiec uwierzył, że z pieniędzy mogą wyrosnąć drzewa jak z nasion i owocować kolejnymi złotymi monetami. Oczywiście złodzieje wykorzystali chwilę, jak tylko Pinokio odszedł od swojego poletka i zabrali jego pieniądze. Tym razem chłopiec nie miał szczęścia, poszedł złożyć skargę na złodziei i sam został zamknięty w więzieniu. Tak zakończyło się jego pierwsze spotkanie z Wróżką. Pinokio przez swą bezmyślność i naiwność stracił wspaniałą szansę zamieszkania z Dżepettem w domu dobrej Wróżki.

Stracił wiele czasu, kolejne przeciwności stawały na jego drodze do białego domku w lesie, tak że kiedy tam wreszcie dotarł nie zastał już dziewczynki, był tylko jej grób ze smutnym napisem, informującym, iż zmarła z tęsknoty za swym braciszkiem, Pinokiem. To oczywiście nie koniec przygód Pinokia, który później znów spotka swoją Wróżkę, tym razem pod postacią dorosłej kobiety niosącej dzban, ale to już zupełnie inna przygoda...