Stanisław Wokulski - romantyk czy pozytywista? Charakterystyka Wokulskiego

Główny bohater powieści Bolesława Prusa „Lalka” - Stanisław Wokulski - to czterdziestopięcioletni, bogaty kupiec, który sam siebie opisał słowami: „We mnie jest dwu ludzi (…) jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. Który zaś zwycięży?”.

Wokulski przez każdego był postrzegany inaczej. Kobiety dostrzegały w nim przystojnego mężczyznę: dla panny Florentyny był on podobny do posągu gladiatora zwycięzcy, natomiast dla pani Misiewiczowej to „kompletnie piękny człowiek! (…) Cóż to za budowa, jaka szlachetna fizjognomia, a co za oczy (…) widziałam wielu pięknych mężczyzn (…), przecież takiego jak Wokulski widzę pierwszy raz. On między tysiącem zwróciłby uwagę”. Mężczyźni patrzą na Wokulskiego przede wszystkim przez pryzmat konkurencji w kupiectwie. Podczas spotkania spółki handlowej jeden z kupców opisał bohatera w następujący sposób: „Bycza mina (…) szczeć głowie jeży mu się jak dzikowi, pierś – upadam do nóg, oko bystre”. Radca Węgrowicz o Wokulskim mówił: „Wariat! Wariat! Awanturnik!”.

O losach głównego bohatera dowiadujemy się z wielu źródeł, m.in. z „Pamiętnika starego subiekta” prowadzonego przez przyjaciela Wokulskiego - Ignacego Rzeckiego. Wokulski pochodził ze zdeklasowanej szlachty. W młodości pracował jako pomocnik w winiarni Hopfera, by zarobić na utrzymanie siebie i ojca. Uczył się, udzielał korepetycji i konstruował nowe wynalazki, wolny czas poświęcając na próby z balonami. Zamieszkał u Ignacego Rzeckiego, gdzie poznał Jana i Małgorzatę Minlców – właścicieli sklepu. Ukończył Szkołę Przygotowawczą i rozpoczął studia w Szkole Głównej, porzucił jednak naukę, by wziąć czynny udział w powstaniu styczniowym. Był patriotą zaangażowanym w sprawy kraju. Po zakończeniu walk został zesłany na prace do Irkucka na Syberię: „czerwone ręce odmroził na Syberii, gdzie pokutował za uniesienia młodości”. Z dala od ojczyzny młody Wokulski kontynuował pracę naukową. Poznał też Rosjanina Suzina i dzięki tej znajomości dorobił się niewielkiego majątki i mógł wrócić do ojczyzny.

Do Warszawy powrócił w 1870 roku. Życie w kraju okazało się być dużo trudniejsze niż zagranicą. Wokulski nie cieszył się wśród rodaków tak wielkim uznaniem jak wśród naukowców rosyjskich. Uczeni nie chcieli z nim współpracować, bo z zawodu był zwykłym subiektem, a kupcy nie dawali mu pracy, bo był uczonym. Ponownie zamieszkał u swojego przyjaciela Rzeckiego, a gdy rok po jego powrocie zmarł Jan Mincel, Wokulski ożenił się z Małgorzatą, zamożną wdową po kupcu. Mężczyzna nie zaznał szczęścia w małżeństwie. W 1875 roku zmarła Minclowa, a Wokulski z 30 tysiącami rubli rozpoczął samodzielną karierę kupca, zostając właścicielem sklepu. O interes dbał razem ze swoim przyjacielem Rzeckim. Nawiązał korzystne stosunki handlowe z kupcami z Moskwy, a w 1887 roku wyjechał na Bałkany, gdzie toczyła się woja bałkańsko-turecka. Podczas ośmiomiesięcznego pobytu zagranicą, Wokulski na dostawach dla wojska dorobił się ogromnej fortuny. Wrócił do Polski i rozpoczął nowe, bogate życie.

Wokulski był niewątpliwie postacią złożoną. Pragnął zostać wielkim uczonym, odkrywać tajemnice nauki, jednak patriotyczny obowiązek nakazał mu porzucić własne marzenia na rzecz dobra ojczyzny. Dalsze koleje losu sprawiły, że został kupcem. W tej dziedzinie Wokulski odniósł duże sukcesy. Dzięki swojej przedsiębiorczości i dobrymi stosunkami z kupcami z innych krajów, został biznesmenem na ogromną skalę. Był inteligentny, nie bał się podejmować ryzyka. To wszystko wpłynęło na to, że dorobił się wielkiej fortuny, co w tych czasach było wśród Polaków rzadkością.

Postrzegając Wokulskiego przez perspektywę jego przedsiębiorczej działalności i aktywności, możemy określić głównego bohatera jako pozytywistę. Stanisław wierzył w społeczny postęp, działał nie tylko z myślą o własnym biznesie, ale dla rozwoju całej gospodarki w kraju. Miał szacunek dla ludzi ciężko pracujących, w tym swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Liczyła się dla niego: „siła i praca – nie tylko urodzenie”. Był też filantropem czułym na ludzką krzywdę i biedę panującą w Polsce. Pragnął lepszych czasów dla siebie i swoich rodaków.

Wokulski był także romantykiem. Pod wpływem poezji Mickiewicza i innych twórców tamtej epoki, idealizował miłość. Miał on też w sobie romantyczną wiarę w skuteczność walki o niepodległość narodu polskiego.

Po śmierci żony Wokulski przez dłuższy czas nie zwracał uwagi na inne kobiety. Prowadził życie samotnika do momentu, gdy zobaczył w teatrze Izabelę Łęcką - piękną, młodą arystokratkę. Ze względu na wysokie wymagania Izabeli, Wokulski chciał zdobyć duży majątek i popularność w wyższych sferach społecznych. Podjął współpracę z arystokracją, którą w głębi serca gardził, tylko po to, by być bliżej ukochanej. Wokulski zakochał się w pannie Izabeli od pierwszego wejrzenia. Była to wielka, romantyczna miłość, tragiczna w skutkach. Przy młodej damie, Stanisław zapominał o racjonalizmie, zaczynał fantazjować i marzyć. Czasami w głównym bohaterze odzywał się zdrowy rozsądek, lecz szybko znikał: „Jak można zakochać się w kimś od jednego rzutu oka? Albo jak można szaleć za kobietą, którą widzi się raz na kilka miesięcy, i tylko po to, ażeby przekonać się, że ona nie dba o nas?”.

Podsłuchawszy rozmowę Izabeli i Starskiego, Wokulski przeżył wstrząs. Uświadomił sobie, jaka jest prawdziwa natura kochanej przez niego kobiety. Spojrzał trzeźwo na całą sytuację. Z powodu niespełnionej miłości kupiec chciał popełnić samobójstwo, co skończyło się - na szczęście - jedynie nieudaną próbą. Bohater był więc nieszczęśliwym, romantycznym kochankiem, na którego miłość miała wpływ destrukcyjny - pogrążył się z rozpaczy, czuł się wewnętrznie pusty i niespełniony, nie umiał znaleźć sobie nowego celu w życiu, czegoś, co zagłuszyłoby cierpienie spowodowane nieodwzajemnioną miłością. Czuł się zdradzony i opuszczony. Wokulski był romantykiem, któremu przyszło żyć w epoce pozytywizmu.

Stanisław Wokulski od samego początku był rozdarty pomiędzy dwoma światami i łączył w sobie cechy pozytywistyczne z romantycznymi. Dla kupców był arystokratą i uczonym, natomiast dla arystokracji zwykłym kupcem. Nie było dla niego miejsca w otaczającym go społeczeństwie. Podobnie trudne były jego wybory dotyczące pracy, nauki, ojczyzny i miłości. Był wybitną jednostką, ale nie znalazł zrozumienia w czasach, w których przyszło mu żyć.