Władysław Reymont „Chłopi” - charakterystyka Jagny

Wśród bohaterów przewijających się przez karty epopei Reymonta szczególną uwagę przykuwa postać młodziutkiej, ślicznej dziewczyny - Jagny Paczesiównej. Już pierwsze wypowiedzi o bohaterce, padające z ust pracujących na polu niewiast, są bardzo deprecjonujące. Jagusia ma złą opinię, ale raczej u kobiet, aniżeli u mężczyzn. Ci drudzy myślą o niej źle tylko wtedy, gdy konfrontują własne możliwości zdobycia dziewczyny z rzeczywistością. Bo córka Dominikowej jest źródłem pragnień każdego lipieckiego przedstawiciela płci męskiej. Jej zniewalająca uroda, długie lniane włosy, modre oczy i rumiane lica nie pozostawiały obojętnym nawet najbardziej powściągliwych panów. A z drugiej strony, nienawistne i złośliwe uwagi o niej nieustannie znajdowały się na ustach lipieckich matek i żon, które czuły jak wielkim zagrożeniem może być ta cudna łania dla ich małżeństw.

Jagna jest postacią trudną do jednoznacznej oceny i przez to niezwykle zajmującą. Ta dziewiętnastoletnia panna od najmłodszych lat była oczkiem w głowie swej despotycznej matki. Na nią Dominikowa przelewała swoją miłość i darzyła szczególną uwagą, równocześnie twardą ręką wychowując synów: Jędrka i Szymka. Dziewczyna mogła robić co chciała, zresztą pociągu do pracy jej brakowało, wolała wałęsać się całymi dniami po wsi i rozmyślać o swych miłostkach i tęsknotach. A było o czym myśleć, bo Jagusia była niezwykle kochliwą osobą. Nie chodzi tu jednak o zwykły pociąg fizyczny, chociaż on też był istotnym czynnikiem, ale bardziej o specyficzną fascynację uczuciową mężczyznami. Zawarte zgodnie z wolą matki małżeństwo z podstarzałym Maciejem Boryną nie przeszkodziło jej w kontynuowaniu romansu z synem męża. Nie miała żadnych wyrzutów sumienia i zgodnie z młodopolską ideą miłości zatracała się całkowicie w uczuciu.

Związek z gospodarzem lipieckim był niezbyt udany, szkoda tylko, że bohaterka nie zastanowiła się ani przez chwilę nad jego konsekwencjami i całkowicie pozwoliła sobą manipulować wyrachowanej matce. ,,Mnie to wszystko jedno, każecie to pójdę… wasza w tym głowa nie moja”- mówiła przed zrękowinami. Ujawnia się przy tym pozytywna cecha charakteru Jagusi, w przeciwieństwie do niemalże wszystkich mieszkańców Lipiec, całkowicie lekceważyła dobra materialne, obca była jej pazerność i chciwość. W tym tkwiła jej odmienność od lipieckiej gromady. Dziewczyna nie potrafiła zaakceptować praw zbiorowości i pewnie dlatego musiała ponieść klęskę.

Jagusia wyróżniała się również niepospolitym zmysłem artystycznym, potrafiła wykonywać przepiękne wystrzyganki, które podziwiały nawet wrogo nastawione do niej kobiety. Była bardzo wrażliwa na otaczające ją piękno i zmiany zachodzące w przyrodzie, co widzimy w dręczących jej myśli niepokojach i niejasnych przeczuciach: ,,Żarło ją cosik, czego by i wypowiedzieć nie sposób, ni to był żal, ni to tęsknica, ni to kochanie, a oczy miała pełne suchego żaru i w sercu wzbierał wrzący, straszny szloch”.

Po burzliwym i pełnym uniesień romansie z Antkiem dziewczyna przeżywa zauroczenie przyszłym księdzem - Jaśkiem. Był to najgorszy wybór jakiego mogła dokonać. Syn organiściny był oczkiem w głowie rodziców, a szczególnie matki i złość zalewała jej serce, że Paczesiówna mogłaby zszargać jego nieskazitelną opinię. I to właśnie organiścina jest główną prowodyrką planu pozbycia się Jagusi z Lipiec. Sama dziewczyna przyczynia się do własnej klęski romansem z wójtem. Trudno powiedzieć jak potoczyły się jej dalsze losy, pewne jest to, że spotkało ją największe poniżenie jakie może dotknąć młodą dziewczynę: na wozie pełnym śmierdzącego gnoju, pobita i przeklinana, raz na zawsze została wyłączona z gromady lipieckiej. ,,Jagusia w postronkach, na gnoju, zbita do krwi, w porwanym odzieniu, pohańbiona na wieki, skrzywdzona ponad człowiecze wyrozumienie i nieszczęsna ponad wszystko, leżała jakby już nie słysząc ni czując, co się dzieje dokoła, tylko żywe łzy nieustanną strugą ciekły po jej twarzy posiniaczonej, a niekiedy wzniosła się pierś niby w tym krzyku skamieniałym”.

Jagna poniosła klęskę w konfrontacji z konserwatywną społecznością lipiecką. To postać niejednoznaczna w osądzie. Jej wrażliwość, artystyczna dusza, naiwność, bezmyślne poddawanie się zmysłowym podnietą, zniewolenie przez własne, nieuświadomione do końca pragnienia sprawiają, że trudno przypisać jej etykietkę pozytywnej lub negatywnej bohaterki. Nie ulega jednak wątpliwości, że bogactwo natury i charakteru wyróżnia ją na tle jednolitej gromady lipieckiej.