Władysław Reymont „Chłopi” - charakterystyka Macieja Boryny

Jednym z pierwszoplanowych bohaterów powieści Władysława Reymonta pt.: ,,Chłopi” jest Maciej Boryna. To postać złożona i niejednoznaczna. Pisarz, prócz wielu zalet, wyposażył ją również w liczne wady. Dowiadujemy się o Borynie z rozmów pracujących na polu kobiet, już na pierwszych kartach powieści. To 58 letni gospodarz lipiecki, jeden z najbogatszych w okolicy, dwukrotny wdowiec. Maciej ma czworo dzieci: synów Antka i Grzelę, córki Józkę oraz zamężną z kowalem Magdę. Jak na swój wiek jest w doskonałej formie i czuje się jeszcze bardzo młodo. Swoją krzepkość udowadnia śmiałym zamiarem poślubienia dziewiętnastoletniej Jagusi, najładniejszej dziewczyny we wsi. Co więcej, jego plany nie są tylko mrzonką i zostają bardzo szybko wprowadzone w życie.

Boryną powoduje nie tylko pociąg fizyczny do wiejskiej piękności, ale i wyrachowanie. Jego pole przylega bowiem do ziemi, która przypadnie mu w udziale po ożenku. Poza tym, jest człowiekiem nieustępliwymi i niezwykle stanowczym. Wadzi się z własnym synem o grunt, którego żadną siłą nie chce odstąpić dziecku. ,,Jakże ciągła wojna z synem, słowa nie można rzec, bo zaraz do oczów z pazurami skacze albo rzeknie coś, co jaże we wątpiach poczujesz. Na nikogo się spuścić ino haruj i haruj!” - rozmyśla Maciej po kolejnej utarczce z Antkiem. Nie waha się również wyrzucić syna z domu mając przy tym pełną świadomość tego, że nie będzie się miał on gdzie podziać z żoną i dzieckiem. Bohater jawi się nieustannie jako sprawujący silną ręką rządy rodzinne patriarcha. Ludzie cenią go za pracowitość i gospodarność.

Nie da się ukryć, że jest również człowiekiem hardym i mającym na uwadze przede wszystkim własne dobro. Najdobitniej zostaje to podkreślone w rozmowie Boryny z Rochem, który prosi o wstawienie się Maćka do dziedzica w sprawie wyrębu lasu. Ten zaś odmawia brutalnie tłumacząc: ,,Mam co innego na głowie. To i płakał nie będę, że tam który Wojtek albo Bartek nie ma co do gęby włożyć, księdzowa to sprawa, nie moja!”. Poza tym, nie znosi on ludzi słabych i leniwych, dlatego też jego stosunek do synowej jest z początku bardzo negatywny. Dopiero, gdy Hanka z płaczliwej i zahukanej kobiety przeobraża się w pracowitą i nieugiętą żywicielkę rodziny, zaczyna ją cenić, a nawet darzyć względami i zaufaniem.

Boryna, mimo swojej bezwzględności co do spraw ziemi i wychowania, kocha dzieci i pragnie ich dobra. Najlepszym tego dowodem jest jego radość, gdy syn uratował mu życie i polecenie wydane synowej, by nie szczędziła pieniędzy na wyciągnięcie Antka z więzienia.

Maciej jest człowiekiem niezwykle dumnym, zna własną wartość i nie potrafi pogodzić się na przykład z tym, że nie został zaproszony na naradę urządzoną przez wójta, młynarza i kowala. Największy jednak zawód sprawia mu Jagna. Uderza ona w najczulszy punkt - w jego honor i poczucie godności. Boryna nie może pozwolić sobie na bycie śmiesznym w oczach lipczan, a bycie rogaczem jest doskonałą okazją do szyderstw i ironicznych uwag mieszkańców wsi. Cios tym większy, że zadany przez dopiero co poślubioną, hołubioną żonę i przez własnego syna. Boryna nie pozostaje dłużny kochankom i nie waha się targnąć na życie młodych. Tylko przypadek zapobiega tragedii synobójstwa. Po odkryciu zdrady zaczyna inaczej traktować małżonkę, traci do niej szacunek, a wszelkie uczucia, które zdołała w nim na początku wzbudzić, gasną w jednej chwili. Wśród wielu pozytywnych cech jakie można przypisać tej postaci bez trudu wskazać można także szereg negatywnych. Dzięki temu lipiecki gospodarz jest autentyczny, bliższy czytelnikowi, a jego istnienie staje się bardziej uprawdopodobnione, bo przecież ludzi bez skazy nie ma.

Śmierć Maćka należy do najpiękniejszych opisów w powieści. Po długiej chorobie, spowodowanej ranami zadanymi mu w czasie walki o las, dokonuje swego żywota na ukochanej ziemi. Scena ta symbolizuje jego miłość do drogiej ,,rodzicielki życia”, bohater wiernie oddaje się jej we władanie i ,,ostaje” na zawsze wśród szumu wiatru i ziaren zbóż, by zebrać posiane ziarno już na innej ziemi...