Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz” - pierwsze spotkanie z Tadeuszem. Kartka z pamiętnika Zosi

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

23 czerwca 1811 r.

Tak, to był niesamowity dzień! Zaczęło się już o świcie, kiedy pierwsze, a już niezmiernie ciepłe i intensywne, promyki słońca, przebijając się przez zasłonę, wdarły się do mojego pokoju, jakby chciały oznajmić wszem i wobec: „Zosiu, czeka Cię wspaniały dzień!”.

Wstałam więc nie chcąc stracić ani minuty – wszak takie dni nie zdarzają się często – i udałam się do mych gąsek i kurek. Pomimo odczuwalnej wyjątkowości tego dnia, nie mogłam przecież zapomnieć o swoich obowiązkach. Kiedy zwierzątka zostały sowicie nakarmione, wróciłam do pokoju z zamiarem ubrania się, gdyż, będąc chyba pod urokiem tego dość osobliwego poranka, wyszłam do ogrodu tylko w białej halce. I właśnie w takim  nieskromnym stroju zastał mnie... on! Stał pośrodku mojego pokoju, spokojny, opanowany, lekko zdziwiony, ale na pewno nie speszony. W przeciwieństwie do mnie! Jak tylko uzmysłowiłam sobie, że stoję przed obcym przecież mężczyzną w samej bieliźnie, uciekłam z powrotem do ogrodu.

Po dłuższej chwili ukrywania się za krzakami powróciłam do pokoju, nikogo już nie zastałam. Pośpiesznie się ubrałam i najchętniej zapomniałabym o całym zdarzeniu, ale... nie potrafiłam… Przez cały dzień zadawałam sobie pytanie: „Kim jesteś młody, przystojny, nieznajomy? Jak znalazłeś się w moim pokoju? Czy jeszcze kiedyś dane mi będzie Cię zobaczyć”?

Och, Pamiętniku, czy to nasze krótkie i niespodziewane, ale w gruncie rzeczy romantyczne, spotkanie, byłoby naszym ostatnim? Ciekawe, co powiedziałaby o tym incydencie Telimena... Ach, jakże chciałabym jej o wszystkim opowiedzieć! Ale nie mogę, pewnie bardzo by się rozgniewała. Ale ja już przecież nie jest dzieckiem! Ciekawe, kiedy moja szanowna ciotka to dostrzeże!

Drogi Pamiętniku, muszę iść spać. Mam jednak przeczucie, że to trud daremny, gdyż nie zasnę na pewno! Na samo wspomnienie niedawnego spotkania serce szybciej mi bije, a całe me jestestwo ogarnia trwoga na myśl o tym, że to spotkanie nie wydarzyło się naprawdę...

Podobne wypracowania