Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Dziady” cz. II - bohaterowie. Charakterystyka

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bohaterowie drugiej części „Dziadów” Adama Mickiewicza dzielą się na dwie grupy. Pierwszą grupą są postaci ludzkie, realne - Guślarz oraz grupa wieśniaków, towarzysząca mu w obrzędzie Dziadów (bohater zbiorowy). Druga grupa to postaci zjaw i duchów, wywołanych przez Guślarza - dwoje dzieci (Józio i Rózia), widmo złego pana, kruk, sowa, duch młodej dziewczyny Zosi oraz Widmo. Pojawiające się zjawy są właściwymi bohaterami tej części dramatu.

Guślarz jest pewnego rodzaju kapłanem, przeprowadzającym pogański obrządek Dziadów, polegający na wzywaniu dusz zmarłych, by móc z nimi porozmawiać. Guślarz stara się pomóc cierpiącym duchom, odesłać je w zaświaty. Nie udaje mu się to jedynie w przypadku Widma.

Towarzyszący mu przy obrzędzie wieśniacy to grupa ludzi zabobonnych, przepełnionych pogańskimi wierzeniami. Chcą dowiedzieć się od wzywanych duchów jak żyć, by po śmierci dostać się do nieba. Zjawom ofiarowują swoją modlitwę oraz przygotowaną dla nich strawę.

Widma dwójki dzieci ukazują się jako pierwsze. Ich przewinieniem za życia był nadmiar słodyczy- Józio i Rózia nie zaznali cierpienia, a więc nie mogą znaleźć miejsca w niebie, ponieważ „Kto nie doznał goryczy ni razu, / Ten nie dozna słodyczy w niebie”.

Następnie przybywa widmo złego Pana. Człowiek ten był za życia okrutnikiem, wyzyskującym swoich chłopów i traktującym ich w wyjątkowo niecny sposób. Duch ten wie, że nie ma dla niego ratunku, lecz mimo to prosi o kęs chleba i odrobinę wody, ponieważ już od trzech lat (od chwili śmierci) cierpi ogromny głód i pragnienie. Nikt ze zgromadzonych nie lituje się nad zjawą, o której niecnych postępkach opowiadają Kruk i Sowa. Kruk był kiedyś biedakiem, który - nie mogąc znieść głodu - zakradł się do sadu Pana i ukradł kilka jabłek. Za karę z rozkazu Pana poszczuto go psami i skazano na chłostę, której biedak nie przeżył. Sowa to dawna wdowa, która w pewien wieczór wigilijny przyszła do dworu Pana, by prosić o jałmużnę. Na ręku niosła niemowlę. Zły człowiek kazał przepędzić ją, ponieważ przeszkadzała jemu i jego gościom w wigilijnej wieczerzy. Kobieta została wyrzucona na śnieg i razem z dzieckiem zamarzła na drodze.

Kolejną zjawą jest widmo młodej, ślicznej dziewczyny - Zosi, która wielu chłopcom złamała serce, lecz nigdy nie odwzajemniła niczyjego uczucia. Jeden z jej adoratorów zabił się z miłości do niej. Zosia po śmierci została zawieszona pomiędzy niebem a ziemią, nieustannie miotana siłą wiatru. Guślarz obiecuje Zosi, że niebawem jej kara dobiegnie końca. 

Ostatnim duchem jest Widmo, które pojawia się niewzywane. Ma wygląd młodego mężczyzny; wpatruje się uporczywie w jedną z obecnych na sali kobiet (ubraną w żałobne suknie). Na jego piersi widać krwawiącą ranę. Widmo milczy; nie odchodzi pomimo zaklęć Guślarza. 

Podobne wypracowania