Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Dziady” cz. III - „Przegląd wojska” - opracowanie fragmentu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Przegląd Wojska” stanowi jeden z ustępów III części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Fragment opisuje dokonywany codziennie rano przegląd żołnierzy armii rosyjskiej. Widzami sceny jest tłum ludzi, którzy pragną zaskarbić sobie łaskę władcy.

Przegląd wojska codziennie odbywa się tak samo. Żołnierze maszerują po wielkim placu niczym idealnie zsynchronizowana maszyna. Autor opisuje wszystko w sposób bardzo ironiczny, piętnując jednostajność i monotonię całego przedstawienia: „Jako rząd koni żujących przy żłobie, / Jak kłosy w jednym uwiązane snopie, / Jako zielone na polu konopie, / Jak wiersze książki, jak skiby zagonów, / Jak petersburskich rozmowy salonów”.

Po przemarszu piechoty przychodzi kolej na kawalerię. Mickiewicz opisuje nastawienie rosyjskich żołnierzy wobec koni - zgodnie z twierdzeniem, że „koń, nie człowiek, dobrą jazdę czyni”, kupno dobrego rumaka wiąże się z większymi kosztami, aniżeli wynajęcie trzech żołnierzy. Autor ironizuje, że porządny koń więcej jest wart, niż kobieta.

Po popisach kawalerii przychodzi czas na armaty, których wyjeżdża na dziedziniec czterdzieści osiem. Później autor opisuje przybycie samego cara i jego gwardii, w której dostojnicy noszą mundury gęsto poobwieszane ozdobami. Każdy z nich, na którego pada spojrzenie cara, zostaje nim opromieniony jak słońcem.

Car jawi się pełen przepychu. Autor roztacza przed czytelnikiem ironiczną wizję cara-dziecka, bawiącego się małym biczem i szabelką, zanim jeszcze nauczy się czytać. Cały przegląd armii organizowany jest tylko i wyłącznie dla przyjemności cara, który wymyśla coraz to nowe zadania dla zgromadzonych na placu żołnierzy. Dopiero, kiedy władca się znudzi, wszystkim wolno będzie odjeść.

Po zakończeniu pokazów krajobraz ulega diametralnej zmianie. Urzędnicy i wysoko postawieni dygnitarze opuszczają dziedziniec, na którym pozostają ciała przypadkowo i zupełnie bezsensownie zabitych żołnierzy. Niektórzy z nich zostali stratowani przez konie, inni ranieni pociskami. Trupy oraz rannych należy szybko ukrywać, by przypadkiem nie zobaczył ich car - taki widok odbiera mu apetyt i psuje humor.

"Przegląd wojska" w bardzo ironiczny sposób obrazuje nastawienie cara do ludzkiego życia - nie ma ono dla niego żadnej wartości, poza może zdolnością do dostarczania arystokracji codziennej rozrywki.

Podobne wypracowania