Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Różewicz „Unde malum” - interpretacja wraz z odpowiedzią Czesława Miłosza na wiersz Różewicza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Si Deus est, unde malum? Si non est, unde bonum?” – „jeśli Bóg jest, to skąd się wzięło zło? Jeśli go nie ma, to skąd dobro?” Pytania te stawia Leibniz – jeden z najwybitniejszych niemieckich filozofów. Od czasów jego życia świat przeszedł wiele zmian. Kilkaset lat później podobne pytanie stawia Tadeusz Różewicz, jednak on, poznawszy istotę świata, koncentruje się na kwestii pochodzenia zła.

„Unde malum” to wiersz pochodzący z tomu „Zawsze fragment. Recycling” (1998). Utwór jest przykładem liryki filozoficznej, bezpośredniej (opisowej). Podmiot liryczny snuje rozważania na temat pochodzenia zła, lecz nie ujawnia swojej osoby.

Utwór rozpoczyna się pytaniem: „Skąd bierze się zło?”. Postać mówiąca natychmiastowo udziela na nie odpowiedzi – „zawsze z człowieka / i tylko z człowieka”. Okazuje się, że to ludzka istota jest źródłem zakłóceń i zaburzeń w naturalnej strukturze świata. Antytezą człowieka jest właśnie natura – przedstawiona jako czysta, pełna blasku i uroku.

Podmiot liryczny posługuje się bardzo dosadnymi chwytami retorycznymi. Określa ludzi mianem „wypadku przy pracy natury”. Ich najsilniejszą bronią są słowa – nieznane innym istotom. To właśnie one mogą stać się narzędziem zbrodni, kaleczyć, kłamać i zarażać. Słowa są szczególnie niebezpieczne, a pochodzą z myśli. Wewnątrz ludzkich umysłów kiełkuje zło, zło perfidne, wyrachowane i szczególnie okrutne. Jest ono odległe od czystej natury – skażone wolną wolą i świadomością. To właśnie na tym polega największy dramat człowieka – czyni zło, chociaż ma wolność wyboru.

Pogląd wyrażony w wierszu Tadeusza Różewicza jest niezwykle pesymistyczny i przygnębiający. Wydaje się zaprzeczać całej istocie ludzkiego życia, przekreślać wszelkie osiągnięcia człowieka. Nic dziwnego, że niektórzy twórcy, nadal wierzący w porządek świata, postanowili wejść z poetą w polemikę.

Jednym z takich artystów jest Czesław Miłosz, który tomie „To” (2000) zawarł wiersz zaadresowany do Tadeusza Różewicza. Nosi on identyczny tytuł – „Unde malum”.

Utwór rozpoczyna się cytatem z wcześniejszego dzieła, następnie podmiot liryczny wygłasza swój komentarz do poglądów poety urodzonego w Radomsku. Postać mówiąca w wierszu noblisty wypowiada się w sposób bardzo zrównoważony i zdystansowany. Mówi o tym, że „dobra natura i zły człowiek” to „romantyczny wynalazek”. Następnie nawiązuje do słów z wiersza Różewicza: „jeśli rodzaj ludzki / wyczesze się / własnoręcznie / z fauny i flory / ziemia odzyska / swój blask i urok”. Miłosz w swoim wierszu roztacza inną wizję. W lesie, który wyrósł na pofabrycznych gruntach, znajduje się ciało rozszarpanego przez wilki jelenia. Zło nie będzie widziane, ponieważ, gdy nie będzie ludzi, nie będzie żadnych świadków przemocy i cierpienia.

Wiersz Czesława Miłosza kończy się lekko ironicznym dystychem: „rzeczywiście panie Tadeuszu / zło (i dobro) bierze się z człowieka”. Poeta niby przyznaje rację Różewiczowi, jednak podkreśla, że dziełem człowieka jest także dobro. Noblista pokazuje w swoim utworze także fakt, że w świecie przyrody również ma miejsce zło. Może nie jest ono czynione świadomie, gdyż zwierzętami powodują instynkty, jednakże budzi negatywne reakcje ludzi.

Wizje Tadeusza Różewicza i Czesława Miłosza są odmienne. Pierwszy stara się wyeksponować szczególny wymiar zła, którego dopuszczają się ludzie – świadomość swoich czynów. Właśnie dlatego krzywda wyrządzona przez człowieka jest niezwykle bolesna. Pogląd noblisty jest znacznie bardziej optymistyczny. Miłosz pokazuje, że z ludzkiej świadomości rodzi się także dobro – zaprzeczające bezlitosnym prawom gloryfikowanej przez Różewicza natury.

Podobne wypracowania