Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Matka Boska Gidelska - opis, znaczenie, cuda, historia

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Matka Boska Gidelska jest jednym z wizerunków Maryi ujętych w sztuce jako rzeźba. Matka Boża przedstawiona jest razem z Dzieciątkiem Jezus na ręku - oboje w koronach na głowie.

Podanie o Matce Gidelskiej mówi o rolniku Janie Czeczku, który podczas orania pola, na którego miejscu stoi dziś kaplica Panienki Świętej, przerwać musiał swą pracę z powodu wołów, które przyklękły przed jasnością, która biła z ziemi. Tą poświatą jaśniała kamienna figurka Maryi, wielkości dłoni, położona na dużym kamieniu w kształcie kielicha.

Chłop zabrał znalezisko do domu, po czym ukrył w skrzyni pod świątecznymi ubraniami. Jednak jaśniejąca figurka zawsze wydobywała się na sam wierzch skrzyni. Ponieważ przetrzymujący świętość Jan nie potrafił odgadnąć znaków pochodzących od Matki Bożej, jego rodzina dotknięta została karą ślepoty.

Pobożna kobieta, która pomagała Czeczkom w pracach domowych, odnalazła przechowywany w skrzyni skarb, na ślad którego naprowadził ją zapach kadzideł wydobywający się ze schowka i zaniosła go do proboszcza gidelskiego Piotra Wołpkaja. Ksiądz nakazał obmyć figurkę z ziemi, a Jan Czeczek przemywszy tą samą wodą oczy, przywrócił wzrok sobie i swej rodzinie.

Rzeźba została zaniesiona do kościoła św. Marii Magdaleny i postawiona obok Najświętszego Sakramentu. Jednak niebawem figurka sama przeniosła się w miejsce, gdzie ją znaleziono, dając znak, że tu jest jej właściwe miejsce. Początkowo figurkę umieszczono w wydrążonym pniu drzewa. Ceremonia była bardzo uroczysta, a zjawiła się na niej nawet szlachta i właściciele Gidli. Dzięki Matce Bożej miejscowość obsypywana była łaskami.

Pewnego dnia syn właściciela Gidli, Marcin, załatwiając interesy nieopodal Świdnicy został niesłusznie oskarżony o zabicie Niemca i osadzony. Przebywając w więzieniu wspominał swe rodzinne strony i obiecał w duchu, że jeśli stąd wyjdzie, zbuduje cudownej figurce kaplicę godną Matki Bożej. Uwolniony Marcin wybudował drewnianą kaplicę, która znalazła aprobatę Panienki Gidelskiej, ponieważ często widać było bijące z niej światło, a na ołtarzu paliły się świece, których nie były zapalane przez żadnego człowieka.

Podobne wypracowania