Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stefan Żeromski „Rozdziobią nas kruki, wrony” - opracowanie opowiadania

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór „Rozdziobią nas kruki, wrony” stanowi swoisty rozrachunek pisarza z powstaniem styczniowym. Autor w dobitny sposób ukazuje pośrednie przyczyny upadku powstania i snuje własne refleksje o przyszłości Polski.
   
Głównym bohaterem jest Szymon Winrych. To dzielny szlachcic, który uczestniczy w powstaniu styczniowym. Poznajemy go, gdy przebrany za chłopa bierze udział w jednej z powstańczych akcji. Wiezie bowiem broń do innych walczących współtowarzyszy. Niestety, zostaje zatrzymany przez rosyjskich ułanów, którzy rozpoznają w nim konspiratora. Ranią jego konia, a następnie zabierają broń i brutalnie zabijają bohatera. Kilka dni później nad ciałem zmasakrowanego powstańca pojawia się okoliczny chłop. Nie ma w nim jednak nawet najmniejszej refleksji nad losem zamordowanego mężczyzny. Domyśla się, iż jest to powstaniec, który zginął z rosyjskich rąk. Nie przejmuje się jednak nim, nie roni łez nad tym, co spotkało rodaka, nie organizuje mu pogrzebu. Wręcz przeciwnie –, okrada go z rzeczy, które ten ma przy sobie. W tym czasie nad mężczyznami krążą kruki i wrony...
   
Żeromski poprzez to opowiadanie ukazuje stan polskiego społeczeństwa po powstaniu styczniowym. Okazuje się, iż było ono niejednorodne i zróżnicowane. Nie wszyscy obywatele brali udział w powstaniu, jak widać byli też tacy, których walka o ojczyznę w ogóle nie interesowała. Chłop nie ma w sobie ani odrobiny współczucia czy szacunku dla zamordowanego powstańca, nie identyfikuje się z nim w żaden sposób.

Jak wiadomo z lekcji historii, chłopi w tamtym okresie byli najliczniejsza grupą społeczną w Polsce. Wydaje się, że – jako uciśnieni i zniewoleni – chcieli walczyć o wolność, ale jak pokazał w opowiadaniu Żeromski, rzeczywistość była inna. Najbiedniejsza warstwa społeczna zazwyczaj myślała tylko o sobie i swojej rodzinie, chcieli przeżyć z dala od walki i problemów. Nie wiadomo, czy nie czuli się częścią narodu, czy po prostu się bali. Nie identyfikowali się z innymi Polakami walczącymi w powstaniu o wolność ojczyzny.
   
Symboliczne znaczenie ma scena, w której ptaki latają nad ciałem zmarłego Szymona, a następnie brutalnie je rozszarpują. Metaforę tę można czytać jako próbę ukazania zaborców, którzy dopuścili się mordów i prześladowań, a z ich rąk zginęło wielu niewinnych ludzi.

Podobne wypracowania