Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bolesław Leśmian „Odjazd” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Odjazd nie zawsze ma to samo znaczenie. Można żegnać się z jakimś miejscem tylko na chwilę, można też na zawsze. W drugim wypadku człowiekowi towarzyszy szczególny ból, a wraz z nim cały świat wydaje się płakać. „Gdym odjeżdżał na zawsze znajomym gościńcem…” - tymi słowami rozpoczyna się wiersz Bolesława Leśmiana pt. „Odjazd”. Widzimy więc, że podmiot liryczny opuszcza pewnie miejsce na stałe, ma świadomość, iż nigdy nie będzie dane mu powrócić.

Postać mówiąca porusza się znanym sobie gościńcem. Łapczywym wzrokiem pochłania kolejne detale krajobrazu, by zachować jak najwięcej w pamięci. Wpatrują się w niego oczy bratków, otoczone szafirowym sińcem. Na pobliskich klombach rdzawią się rezety, a obok nich latają motyle. Wyobraźmy sobie tę scenę - człowieka na zawsze opuszczającego swą chatę podczas pięknego, słonecznego dnia. Jest w tym obrazie jakiś rozdźwięk, przecież to łzawiące chmury lepiej komponują się ze smutnym nastrojem pożegnań.

Szeroko rozpostarte oczy bratków oraz otaczająca wszystko zieleń powodują, że podmiot liryczny będąc już w drodze, jeszcze raz przypomina sobie scenę swojego wyjazdu. Skłania go to do refleksji, której przedmiotem staje się właśnie odjazd. Opuszczającemu nasuwają się kolejne pytania: „Czy nie wolno nic nigdy porzucać na zawsze / I zostawiać samopas kędyś - na uboczu? / Czy nie wolno odjeżdżać znajomym gościńcem / I oddalać się zbytnio od tych złotych oczu,  / Podkutych dookoła szafirowym sińcem?” Odpowiedzi nie uda nam się znaleźć w wierszu. Poeta kwestię pozostawia otwartą. Jednak możemy przypuszczać, że już nigdzie przyroda nie będzie tak piękna, a oczu bratków nie da się porównać do tych, które zostały w okolicy domu.

„Odjazd” to utwór napisany trzynastozgłoskowcem ze średniówką po siódmej sylabie. Kolejne wersy rymują się w sposób przeplatany. Poeta posługuje się wieloma środkami stylistycznymi, głównie epitetami (opisują przyrodę oraz smutek) a także animizacją. W wierszu pojawia się także wiele pytań retorycznych, które doskonale oddają nastrój niepewności.

„I dlaczego te oczy były coraz łzawsze?” - dzięki tym słowom możemy najpełniej zrozumieć smutek towarzyszący podmiotowi lirycznemu. Zostawia on za sobą chatę, czyli wszystko co dotychczas posiadał. Wydaje się, że przyroda krzyczy do niego, by wrócił, ponieważ nie może tak naprawdę odejść. „Odjazd” Bolesława Leśmiana można także rozumieć jako smutną, ale i piękną refleksję o śmierci.  

Podobne wypracowania