Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czy modlitwa ma sens? Czy kiedykolwiek pomogła ci modlitwa? Wypracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W religii modlitwa uznawana jest za osobistą i indywidualną rozmowę wierzącego z Bogiem. To w niej zanosimy swoje prośby, podziękowania oraz modlimy się za ludzi nam bliskich. Modlitwa jest sposobem na powiedzenie Bogu tego, co tylko chcemy. Każda jest prywatna i co najważniejsze - mówiona z własnego serca, bo to modlący się decyduje się, co chce w takiej rozmowie zawrzeć. Można się wyżalić, przeprosić za swoje grzechy, podziękować za spokojnie przeżyty dzień lub poprosić o coś, niekoniecznie materialnego - na przykład o błogosławieństwo.

Religia naucza nas, że nie wszystkie nasze modlitwy i zanoszone przed oblicze Boga prośby zostaną spełnione, jednak każda jest z pewnością wysłuchana. Uważam, że każda modlitwa ma sens i nie musi to być modlitwa w dosłownym sensie (jak w Kościele). Może to być zwykła rozmowa człowieka, w której opowiada, co przeżył w ciągu całego dnia, jak się czuje. Rozmowa taka może odbyć się w każdym miejscu i o każdej porze - nawet w środku nocy.

Jak mówi religia, Bóg jest zawsze i wszędzie i najważniejsze jest to, aby to człowiek znalazł do Niego drogę. Można to zrobić właśnie poprzez modlitwę. Nawet jeżeli nasze prośby nie zostaną urzeczywistnione, wydaje mi się, że modlitwa jest swego rodzaju terapią psychologiczną, możliwością oczyszczenia siebie ze złych emocji, wrażeń, smutków. Modlitwa może być dla każdego potrzebnym katharsis, uwolnieniem się od tego, co niedobre i niepotrzebne.

Uważam, że modlitwa ma sens, chociażby to mogło wydawać się nielogiczne, czy irracjonalne, bo zależy to od naszych osobistych poglądów. Z doświadczenia wiem, że modlitwa pomaga uspokoić się wewnętrznie, odzyskać harmonię i równowagę psychiczną, a przez to spojrzeć na różne rzeczy z dystansem. Modlitwa może więc pomóc naszej duszy. Jest to jakby pokarm dla ducha, obrona przed niszczeniem samego siebie. To taka osobista spowiedź.

Mnie samej modlitwa pomogła wielokrotnie, jeżeli nie w sposób dosłowny, to na pewno w sposób duchowy. To rozmowa z Bogiem, a właściwie monolog, w którym modlący spełnia nadrzędną rolę. Bóg słucha. Wie, co dla nas jest najlepsze i co wpisane jest w nasze przeznaczenie. To on decyduje o nim i o tym, czy nasze prośby zostaną spełnione. Ważne jest, abyśmy w modlitwie właśnie to sobie uświadamiali - nie możemy mieć wszystkiego, o co poprosimy.

Dla mnie osobiście modlitwa jest prywatną prośbą zanoszoną do Boga o zdrowie dla całej rodziny i błogosławieństwo na nadchodzące dni. Jest to dla mnie pewnego rodzaju ochrona przed złem, zabezpieczenie, w które wierzę. Modlitwa wyraża także nasze najskrytsze pragnienia, marzenia, cele, do których dążymy. To, o co prosimy w rozmowie z Bogiem, świadczy o nas samych. Mówi się, że człowieka można scharakteryzować po tym, w jaki sposób się modli.

Modlitwa pomaga nam przeżyć ciężkie chwile i trudne momenty w naszym życiu. Jest pocieszeniem, ostoją podobnie jak sama wiara. Wydaje mi się, że modlitwa oddziałuje na nas w sposób psychologiczny, na psychikę. Człowiek czuje się lżej, kiedy wyspowiada się komuś ze swoich problemów, cierpień, żalu, czy nienawiści. Wszystko to można złożyć w jedną modlitwę zanoszoną do Boga w nadziei, że zostanie ona zrozumiana i wysłuchana, bo przecież o to chodzi.

Uważam, że modlitwa jest najprostszą formą wypowiedzenia na głos tego, co siedzi głęboko skrywane w naszej duszy i sercu. W tej osobistej rozmowie powierzamy siebie samych Bogu i jego woli.

Podobne wypracowania