Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Co to znaczy być uczniem Chrystusa w dzisiejszych czasach? Czy jest to łatwe? Wypracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Uważam, że bycie uczniem Chrystusa w dzisiejszych czasach niekoniecznie znaczy to samo, co za czasów Jezusa. Wówczas Chrystus miał przy sobie dwunastu apostołów, którym to po zesłaniu Ducha Świętego nakazał iść w świat i głosić wśród pogan prawdę o miłosiernym Bogu-Ojcu. Wtedy bycie uczniem Chrystusa oznaczało tyle co propagowanie wiary katolickiej.

Jak jest dzisiaj? - z pewnością o wiele trudniej. Bóg nie nakazuje nam byśmy wszystkim dookoła rozpowiadali, kim on jest. Chce natomiast, abyśmy służyli mu poprzez dobre, zupełnie bezinteresowne uczynki i zachowanie. W dzisiejszych czasach bycie uczniem Chrystusa oznacza bycie porządnym chrześcijaninem, świadczenie o samym sobie czynami, dobrocią i wiarą. 

Nie jest to zbyt łatwe w szczególności z powodu presji otoczenia. Wiadomo, że bycie uczciwym, przyzwoitym nie jest „na topie” ani „trendy” zwłaszcza wśród młodzieży. Człowiek, który nie pije, nie pali, nie chodzi na imprezy, jest wystawiony na publiczny ostracyzm z powodu braku zainteresowania „normalnymi” dla młodzieży rozrywkami. O wiele łatwiej jest przystosować się do otoczenia i zyskać w jego oczach akceptację i aprobatę, niż pokazywać prawdziwego siebie, zyskując miano dobrego człowieka, ucznia Jezusa Chrystusa.

W byciu uczniem Chrystusa przeszkadza nam nie tylko presja otoczenia, ale także różnego rodzaju rozrywki, które mamy na wyciągnięcie ręki. Mówię tutaj na przykład o telewizji. Ktoś kiedyś powiedział, że oglądanie telewizji wyłącza myślenie. Odciąga także od rzeczywistości. Podobnie ma się sytuacja z Internetem, czy grami komputerowymi. „Internet otwiera nam oczy na świat i zamyka do niego drzwi”. Jest tyle zabawnych rzeczy, które mogą odciągnąć człowieka od rzeczywistości, że trudno się w niej w ogóle odnaleźć, a co dopiero funkcjonować w niej jako dobry człowiek, wzorcowy przykład. Bycie uczniem Chrystusa jest bardzo ciężkie, ale możliwe.

Istnieją różnego rodzaju stowarzyszenia i organizacje charytatywne, które skupiają się na pomocy biednym i pokrzywdzonym. Dzieci mogą wstąpić do harcerstwa, starsi do wolontariatu. Świat niesie za sobą wiele niewykorzystanych możliwości. Trzeba je jedynie dostrzec. Uleganie presji otoczenia nie daje nam nic. Natomiast niesienie pomocy innym objawia w nas miłość chrystusową oraz daje osobistą satysfakcję z dobrze spełnionego uczynku.

Bycie uczniem Jezusa to znaczy tyle, co świadczenie o nim w naszych uczynkach, postępkach, w naszym niesieniu pomocy bliźniemu. To oznacza także posiadanie dostatecznej ilości odwagi i śmiałości. Aby być dobrym naprawdę trzeba mieć odwagę i siłę. Trzeba być silnym, by nie ugiąć karku pod presją otoczenia, złośliwymi komentarzami ze strony znajomych. Ostatnimi czasy utarło się powiedzonko, że „pomaganie innym stało się po prostu modne”.

Niemniej jednak trudno nam zdecydować się na krok „pod prąd”. Wszyscy idą w tą samą stronę, nie oglądając się za siebie. A bycie uczniem Jezusa Chrystusa to rozglądanie się dookoła w poszukiwaniu kogoś, kto jest w potrzebie - kogoś, kto został pokrzywdzony przez los. Bycie uczniem Jezusa to przede wszystkim służenie innym dobrą radą, czystym sercem, pomocną dłonią, czy nawet zwykłym milczeniem lub wysłuchaniem tego, co ktoś ma do powiedzenia.

W dzisiejszych czasach, aby być uczniem Jezusa Chrystusa, nie trzeba być kapłanem, czy zakonnicą. Wystarczy mieć odrobinę dobrej woli w sercu oraz chęć do naprawy tego, co niewłaściwe.

Podobne wypracowania