Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Sens cierpienia w życiu człowieka - Chrześcijański sens cierpienia - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Cierpienie stanowi nieodłączny element ludzkiego życia. Zapewne każdy człowiek zna te chwile, w których słońce radości chowa się za ciemnymi chmurami. Najczęściej zadajemy wtedy pytanie o sens dotykającego nas bólu. Przecież wszyscy chcielibyśmy, by nasze życie było spokojne i pełne radości, a także – celowe.

Słownik języka polskiego PWN podaje następującą definicję cierpienia: „(...) odczuwać, przeżywać, znosić ból fizyczny lub moralny, boleć nad czymś lub z powodu czegoś, doznawać czegoś przykrego”. Widzimy więc, że pojęcie to rozciąga się na wszystkie sfery ludzkiego życia. Znosimy ból fizyczny i psychiczny, cierpimy z powodu rozmaitych dolegliwości fizycznych, cierpimy także duchowo. Sam fakt, że największe systemy filozoficzne i największe religie świata poświęcają wiele miejsce rozważaniom na temat cierpienia, świadczy o tym, iż zjawisko to jest powszechne i dosięga wszystkich.

Chrześcijaństwo jest religią, w której cierpienie zajmuje szczególne miejsce. Jest ono wręcz fundamentem całej wiary – Jezus został umęczony i poniósł śmierć na krzyżu, by zbawić ludzi. Dlatego cierpienie wyznawców Chrystusa przybiera wymiar duchowy i może stanowić w pewnym sensie dopełnienie ofiary poniesionej przez Syna Bożego. Święty Paweł napisał w Liście do Kolosan: „W moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”. Potwierdzenie takiej postawy można znaleźć w biografiach wielu świętych i błogosławionych, którzy swoje doczesne męki ofiarowali dla dobra wszystkich wiernych. Warto przytoczyć tutaj losy Antonietty Meo – pochodzącej z Rzymu dziewczynki. Gdy miała ona pięć lat, w jej ciele pojawił się nowotwór. Zmarła mając zaledwie 7 lat, ale cierpnie nigdy nie złamało w niej radości i miłości. Swój ból ofiarowała ona za zbawienie wszystkich ludzi, a więc w pewnym sensie powtórzyła ofiarę Chrystusa. Dzisiaj trwa proces kanonizacyjny Antonietty Meo, którą wielu ludzi uważa już teraz za jedną z największych mistyczek XX wieku.

Jedną z ksiąg Starego Testamentu jest Księga Hioba. Główny temat przez nią podjęty to właśnie cierpienie. Hiob był niezwykle zamożnym i szczęśliwym człowiekiem, jednak pewnego dnia spadł na niego straszliwy cios – stracił majątek i rodzinę. Była to próba, na jaką został wystawiony przez Boga, który chciał udowodnić Szatanowi, iż pobożność Hioba nie była owocem bogactwa i powodzenia, ale czystej miłości do Boga. Starzec zniósł ból mężnie i godnie. Jako że nie odwrócił on się od swego Ojca, czym dał dowód swej wielkiej pobożności, Stwórca nagrodził go, nie tylko przywracając mu wszystko, co utracił, ale także pomnażając jego majątek.

Z dwóch pokrótce zarysowanych wyżej przykładów możemy wywnioskować, iż cierpienie łączy się z Bogiem. Historia życia Antionietty Meo pokazuje, że cierpienie może stać się drogą do Stwórcy. Jego odważne i godnie znoszenie nie tylko rodzi szacunek ze strony ludzi, ale powoduje także, że człowiek staje się bliższy swemu Ojcu. Natomiast opowieść o Hiobie stanowi doskonałą ilustrację wielkiej roli, jaką przyjmuje na Siebie Bóg w ludzkim cierpieniu. Jego mocą jest dopomóc człowiekowi, który nie powinien tracić wiary  i nadziei.

Piękne słowa na temat cierpienia wypowiedział niegdyś Jan Paweł II: „(...) Każde ludzkie cierpienie, każdy ból, każda słabość kryje w sobie obietnicę wyzwolenia, obietnicę radości”. Owymi wyzwoleniem i radością będzie nie tylko ulga, ale także fakt zbliżenia się do Boga.

Podobne wypracowania