Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Borowski „Ludzie, którzy szli” - problematyka opowiadania

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Ludzie, którzy szli” to opowiadanie Tadeusza Borowskiego, które zostało napisane w 1945 roku, a wydane rok później w zbiorowej książce ,,Byliśmy w Oświęcimiu”. 

Twórca zmierzył się z problematyką obozową, funkcjonowaniem i metodami, którymi posługiwali się faszyści oraz wpływem tego okrutnego i trudnego czasu na psychikę więźniów w wielu swoich dziełach. 

Podobnie jak inne opowiadania, tak i „Ludzie, którzy szli”, wzbudziło wśród odbiorców i krytyków sporo kontrowersji. Borowski był bowiem oskarżany o nihilizm moralny, cynizm, przesadny i nadmierny naturalizm i cwaniactwo. 

Posłużył się bowiem pisarz nowatorską i niespotykaną wcześniej w Polsce techniką behawiorystyczną, która polegała na opisywaniu zachowań i reakcji człowieka na otaczającą go rzeczywistość. Ponadto taki sposób opisu odrzucał introspekcję jako metodę poznania bohatera, czytelnik mógł poznać postać tylko poprzez bezpośrednie działanie i dialogi, brak było odautorskich komentarzy i interpretacji. 

W opowiadaniu „Ludzie, którzy szli” narrator osadzony jest wewnątrz świata, który opisuje, będąc tym samym zarówno podmiotem jak i przedmiotem opowiadanej historii. Aby podkreślić wspólne losy osób znajdujących się w obozie, Borowski zastosował w narracji liczbę mnogą. 

Pisarz ukazał w opowiadaniu dwa rodzaje więźniów. Pierwszym byli więźniowie, którzy mieli „lepsze” warunki życia, nie byli oni wygłodniali, wykonywali lżejsze prace, jak na przykład budowa boiska do piłki nożnej. Drugi świat to osoby, które przebywały za ogrodzeniem z drutu, mieszkali w barakach, często niedokończonych, surowych, biednych, pracowali ponad siły, głodowali. 

Narrator, Tadeusz, który miał szczęście znajdować się po „lepszej” stronie, codziennie widzi stojących sznurem ludzi, którzy mogą podążać dwiema drogami: pierwsza prowadziła do obozu, oznaczała więc kolejny dzień życia, druga natomiast prowadziła do krematorium. 

Obserwując tych ludzi, uważa, iż nie zdawali sobie oni sprawy, że idą na śmierć. Co więcej, było im żal Tadeusza i innych pracujących z nim więźniów, patrzyli na nich z litością, rzucali im przez płot kawałki chleba. Ponadto, ponieważ narrator był bardziej uprzywilejowanym więźniem, nawet nie próbował postawić się w sytuacji „tych drugich”.

Borowski, poprzez zestawienie dwóch światów, chciał pokazać swoiste prawa i reguły, którymi rządziły się obozy koncentracyjne. Pokazał także, jak nieświadomi swojego przeznaczenia byli ludzie tam przebywający oraz jak próbowali zachować pozory normalności w obozowej rzeczywistości. 

Podobne wypracowania