Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Mit o Orfeuszu i Eurydyce - motyw śmierci w micie. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Śmierć nie była postrzegana w starożytnej Grecji jako coś ostatecznego. Grecy postrzegali czas cyklicznie, a więc to, co umarło, miało się po jakimś czasie odrodzić. Stąd np. mit o Demeter i Korze. Dowodem na to, że śmierć nie jest końcem i niebytem, może być jej personifikacja - Tanatos, który był bratem boga snu - Hypnosa. Po śmierci umarli trafiali do Tartaru (można powiedzieć, że do „naszego” piekła) lub na Pola Elizejskie (nasz Raj).

Dobrym przykładem na elastyczność granicy śmierci jest mit o Orfeuszu i Eurydyce. Kiedy kobieta zginęła ukąszona przez żmiję, jej mąż postanowił przekroczyć granicę śmierci, co metaforycznie zostało przedstawione jako zejście do krainy umarłych. Siłą napędzającą działania młodzieńca była miłość, co stanowi ważną wskazówkę dotyczącą wyznawanych przez Greków wartości. Nie każdy bowiem mógł zstąpić do Hadesu i prosić o spełnienie swych żądań. Jednak Orfeusz posiadał broń w postaci swojego wielkiego uczucia oraz talentu muzycznego.

Śpiew i gra na lirze były także nieodłączną częścią egzystencji starożytnych Greków. Za ich pomocą przekazywali historie późniejszym pokoleniom, utrwalali wierzenia i mity. Nie można bowiem zapomnieć, że kultura grecka była kulturą oralną - nie zapisywano więc opowieści, ale utrwalano je ustnie opowiadając wiele razy. Kwestia śpiewu jest także bardzo istotna w micie o Orfeuszu i - podobnie jak miłość - związana ze śmiercią. Jeśli bowiem Orfeusz zdołał dzięki muzyce pokonać Hadesa, może to oznaczać, że pokonał śmierć dzięki pamięci. W naszej kulturze także mówi się, że zmarły dopóty żyje, dopóki istnieje w naszych wspomnieniach. Podobną konkluzję można wysnuć także w odniesieniu do mitu o Orfeuszu i Eurydyce.

Jednak najpopularniejsza interpretacja mitu opowiada o miłości, która jest w stanie pokonać śmierć. Gdyby nie uczucie, które żywił pieśniarz dla swojej żony, nie starczyłoby mu determinacji, aby podjąć się tak ryzykownego przedsięwzięcia. Poza tym emocje wywołane przez stratę ukochanej uczyniły z mężczyzny geniusza, podpowiadając mu tony pieśni i nuty melodii, którymi był w stanie przekonać Hadesa do oddania mu ukochanej.

Kraina umarłych była bardzo niebezpiecznym miejscem dla żyjących. Orfeusz wkraczając do podziemi, liczyć się musiał z tym, że nie odnajdzie Eurydyki, iż jej nie odzyska lub że zostanie w Hadesie na zawsze. Musiał pokonać lęk związany z przepłynięciem Styksu oraz stawieniem czoła Cerberowi. Hades nie był bowiem miejscem spokojnym i sennym. Roiło się w nim od duchów i potworów. Był więc urządzony tak, żeby nawet najwięksi śmiałkowie nie mieli odwagi przekroczyć jego progów.

Kochankowie nie mogli się jednak połączyć. Rozczarowany Orfeusz nie mógł dłużej pozostawać na świecie. Został rozszarpany przez upojony winem orszak dziewcząt. Wydawałoby się, że śmierć z rąk bachantek jest wybawieniem, gdyż uwalnia cierpiącego Orfeusza od męki samotnej egzystencji, jednak mit mówi inaczej. Miłość nie umiera nawet po śmierci obojga kochanków. Odłączona od korpusu głowa dalej woła o obecność bliskiej osoby.

Po jakimś czasie głowa Orfeusza została wyłowiona przez rybaków, którzy pochowali ją na wyspie Lemnos. Następnie Apollo - bóg muzyki i poezji - poprosił Zeusa, aby mógł jakoś uczcić pamięć nieszczęśliwego śpiewaka. Uzyskawszy zgodę, umieścił instrument należący do Orfeusza na niebie i tak powstała znana nam do dzisiaj konstelacja Liry.

Stanowi ona symbol bezwarunkowego poświęcenia własnej osoby bez względu na płynące z takiej postawy konsekwencje i przypomina, że nawet śmierć nie przekreśla prawdziwego uczucia.

Podobne wypracowania