Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Paulo Coelho „Alchemik” - dobra książka na wakacje? Opinia

Paulo Coelho, Alchemik, literatura współczesna, recenzja

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Poszukując lektury na wakacje staram się dobierać książki spoza szkolnego kanonu, aby zapoznać się z literaturą nie wpasowującą się w ciasne schematy, opisaną w każdym calu w podręcznikach, a przez to – powszechnie znaną. W ubiegłym roku towarzyszem mojego sierpniowego lenistwa został „Alchemik” – powieść Paulo Coelho, która należy co prawda do zestawienia lektur obowiązkowych, zainteresowała mnie jednak zarysem bajkowej fabuły, umieszczonym na tylnej stronie okładki.

Książka opowiada o losach Santiago – młodego Andaluzyjczyka, który na progu swej dorosłości postanawia udać się w podróż jako pasterz stada owiec. Za sprawą tajemniczych snów udaje się do Afryki, gdzie ma czekać na niego skarb. W swojej wędrówce spotyka wiele inspirujących postaci z pogranicza realności i świata magii, prowadzi z nimi pouczające dyskusje na temat sensu życia, przeżywa wiele upadków i wiele razy podnosi się, by kontynuować swoją podróż. Towarzyszy mu również szereg przedmiotów o cudownej mocy, w końcu zaś przemawiają do niego ludzkim głosem wiatr i pustynia, co składa się na niesamowity świat, przypominający w dużej mierze ten z baśni „Tysiąca i jednej nocy”.

„Alchemik” okazał się znakomitą książką na wakacje ze względu na zawarty w niej wątek podróżniczy, który w tym okresie staje się szczególnie bliski wszystkim osobom. Każdy marzy o ekscytującej wakacyjnej wyprawie i znalezionych w jej trakcie skarbach, a wędrówka Santiago doskonale pobudza wyobraźnię młodego podróżnika. Jest to jednak wyprawa specyficzna, ponieważ bohater powieści dąży do egipskich piramid, by odnaleźć pod nimi bardzo szczególny skarb – zrozumienie samego siebie i własnych pragnień, które umożliwi mu zmierzanie pewnym krokiem w kierunku swojego szczęścia. Warto zatrzymać się nad refleksją na temat drogi, jaką przebył Santiago, można ją bowiem odnieść do życia każdego z nas.

„Alchemik” dał mi sporo do myślenia o tym, w jaki sposób ja sama realizuję swoje marzenia i jak w tej realizacji nieraz brały udział tajemne siły, które w mig rozwiązywały pozornie bardzo skomplikowane problemy, a rzeczy niemożliwe zamieniały w wykonalne. Wakacje są więc najlepszym czasem dla przeczytania tej powieści również dlatego, że pozostawiają sporo czasu na oderwane od codzienności refleksje i gruntowną analizę problemów, które nas zainteresowały. Tych w „Alchemiku” odnajdziemy sporo – zwłaszcza, jeśli w codziennym życiu często czujemy się nieszczęśliwi, niespełnieni, gdy towarzyszy nam trudne do wyjaśnienia poczucie pustki.

Niebagatelnym „wakacyjnym” atutem powieści Paulo Coelho jest również jej forma – wartka akcja, przygodowość, nastrój bajkowości i magii, która otacza czytelnika ze wszech stron i wciąga w fascynujący świat alchemii. Książkę czyta się bardzo szybko, z ogromną łatwością i przyjemnością, jednak refleksja nad jej treścią pozostaje na długo, stając się znakomitym towarzyszem wieczornych spacerów po plaży.

Podobne wypracowania