Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Paweł Komorowski „Syzyfowe prace” – recenzja filmu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Film Pawła Komorowskiego „Syzyfowe prace” (2000) jest adaptacją filmową debiutanckiej powieści Stefana Żeromskiego pod tym samym tytułem.

Akcja filmu toczy się na ziemiach polskich, pozostających pod zaborem rosyjskiego okupanta. Głównym bohaterem jest Marcin Borowicz, młody człowiek, który rozpoczyna naukę w gimnazjum i staje się mimowolną ofiarą szerzącej się rusyfikacji. 

Film Komorowskiego angażuje wielu młodych, niezbyt znanych aktorów, konsekwentnie unikając wielkich nazwisk polskiej sceny filmowej. W pewnym sensie jest to zabieg pozytywny, pozwalający widzowi na skupieniu uwagi tylko i wyłącznie na treści i przesłaniu filmu. Występują w nim sylwetki takie, jak: Łukasz Garlicki, Bartłomiej Kasprzykowski, Franciszek Pieczka, Andrzej Wirowski, bardziej znana Alicja Bachleda-Curuś, Zofia Kucówna i inni. Gra aktorska nie wyróżnia się jednak niczym szczególnym: przedstawione postaci są nieco płaskie, pozbawione energii i życia. 

Również sama akcja adaptacji pozostawia wiele do życzenia. Oczywista wydaje się konieczność uszczuplenia treści książki w momencie zmieniania medium przekazu, lecz Komorowski zrobił to w sposób nieco nieudatny. Wiele istotnych wątków z życia Borowicza zostało wycięte, pozbawiając akcję wielu detali, potrzebnych do jej pełnego zrozumienia. Życie bohatera zostało ukazane od momentu rozpoczęcia jego szkolnej edukacji, podczas gdy powieściowy oryginał daje nam szeroki wgląd w przeszłość Borowicza, pozwalając zrozumieć całość jego „zaplecza”.

Podsumowując - „Syzyfowe prace” Komorowskiego nie należą według mnie do udanych eksperymentów. Z całą pewnością reżyser zaskarbił sobie wdzięczność uczniów, którzy dzięki jego filmowi mają możliwość mniej lub bardziej dokładnego poznania treści powieści. Zwolennicy szczegółowych adaptacji oraz miłośnicy twórczości Żeromskiego nie powinni jednak wybierać się do kina, gdyż może to być dla nich źródłem sporego rozczarowania.

Podobne wypracowania