Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ryszard Kapuściński „Cesarz” - charakterystyka dworu, urzędników i poddanych

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ryszard Kapuściński był polskim dziennikarzem i reportażystą, pracował jako korespondent zagraniczny w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji. „Cesarz” to książka poświęcona władcy Etiopii, Hajle Sellasje, rządzącemu w swoim kraju przez ponad czterdzieści lat. O cesarzu, jego zwyczajach i sposobach rządzenia opowiadają poddani, ministrowie i służący. Ich opowieści rysują obraz rozpasanej do granic absurdu, nieliczącej się z nikim władzy, potężnego majestatu, porównującego się niemal z boskim, decydującego o życiu i śmierci poddanych. Hajle Sellasje to władca absolutny, rozdzielający łaski i przywileje, lubiący otaczać się przepychem.

Opowieści urzędników cytowanych w książce bardzo wiele mówią o nich samych. Jak się okazuje, władza przyciąga specyficzny typ ludzi, to osoby, które lubią przebywać w otoczeniu cesarskiego majestatu, pochlebcy, starający się odgadywać każde życzenie władcy, być na każde skinienie cesarza. Tylko w ten sposób potwierdzają swoją przydatność dla najważniejszej osoby w państwie. Służący z przejęciem opowiadają o swoich obowiązkach – na przykład o sprzątaniu po ulubionym psie cesarza, który był nietykalny i mógł zanieczyszczać buty ministrów czy o otwieraniu drzwi przed jego wysokością, w odpowiednim momencie, tak by cesarz mógł płynnie wyjść z pomieszczenia. Ludzie ci nie widzą śmieszności sytuacji, w jakiej się znaleźli, byli małymi trybikami w ogromnym systemie, nie decydowali o niczym, ale z rozrzewnieniem i smutkiem wspominają okres służby w pałacu. Po rewolucji większość z nich zginęła lub uciekła, nieliczni ukrywają się w opuszczonych domostwach w stolicy Etiopii, Addis Abebie.

Dworacy Hajle Sellasje to ludzie zadowoleni ze swoich ról, ślepo zapatrzeni w cesarza, niedostrzegający sytuacji w kraju. Dla nich władca jest Bogiem. Kiedy jeden z brytyjskich dziennikarzy przyjeżdża do Etiopii, by nakręcić reportaż o głodujących wieśniakach, a potem zestawia ten obraz z przepychem życia w pałacu, urzędnicy oglądający film oskarżają cudzoziemca o zdradę. Nie mieści im się w głowie, że można w tak złym świetle opowiadać o ich władcy, powszechnie kochanym cesarzu. Zbyt długo pławili się w blasku majestatu i zatracili rozsądek, umiejętność trzeźwej oceny sytuacji. Nie mogą zrozumieć, że w ich kraju pewna część ludzi głoduje, bo oni nie zaznają głodu, a na dodatek niezwykle rzadko wyjeżdżają z pałacu i stolicy, więc nie wiedzą tak naprawdę, co dzieje się w kraju.

Jedynym urzędnikiem, który nie pasuje do szablonu poplecznika władzy, jest gubernator Germame Neway, autor nieudanego zamachu stanu z grudnia 1960 roku. W odróżnieniu od innych dygnitarzy, którzy są ludźmi prostymi i niewykształconymi, dlatego łatwymi do manipulowania, Neway to absolwent zachodnich uczelni. Gubernator zachowuje się w zaskakujący sposób – łapówki, jakie otrzymuje w czasie sprawowania władzy, przeznacza na budowę szkół w swojej prowincji. Chłopom rozdaje ziemię. Postępowanie Newaya budzi przerażenie wśród innych dygnitarzy – boją się, że oni także będą musieli oddawać swoje łapówki. Po serii donosów Neway zostaje przez cesarza przeniesiony do innej prowincji. Wtedy gubernator rozpoczyna organizowanie zamachu stanu. Przewrót jest źle przygotowany – spiskowcy dają się złapać i zostają straceni.

Podobne wypracowania