Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jerzy Andrzejewski „Popiół i diament” jako powieść psychologiczna - cechy

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Konstruując niektóre postacie „Popiołu i diamentu”, nadał im Andrzejewski wyraźny rys psychologiczny. Nacisk jest położony na przeżycia wewnętrzne bohatera, jego doznania, emocje, relacje z innymi ludźmi i sposób odbierania świata.

Jerzy Szretter jest młodym chłopcem i jednocześnie bezwzględnym zabójcą. Pochodzi z biednej, acz inteligenckiej rodziny. Jego ojciec jest profesorem historii, który przed wojną miał ambicje naukowe, po wojnie jednak porzucił myśl o karierze na uczelni i został nauczycielem w szkole średniej. Jerzego cechuje niezwykłe opanowanie. Mianuje się przywódcą grupy młodych chłopców, którzy się przyjaźnią. Planują zakup broni, chcą wyzwalać Polskę. Kiedy jeden z chłopców - Janusz Kotowicz - buntuje się, Jerzy najpierw katuje chłopaka, a potem strzela mu w plecy. Wszyscy są zaskoczeni. Zachowanie Jerzego wywołuje strach w przyjaciołach. Kiedy następnego dnia Szretter rozmawia z ojcem zamordowanego kolegi, potrafi doskonale kłamać, nie ma przy tym żadnych wyrzutów. Jerzy prowadzi dziennik, w którym zapisuje swoje przemyślenia. Z dowiadujemy się z niego, że chłopak nie lubi jak się nad nim litują. Doskonale wie na czym polega idea wodzostwa i jakie cechy charakteru są potrzebne. Stara się je w sobie wyćwiczyć. Sam przyznawał sobie punkty karne za zbyt „powolna kontrolę nawyków myślowych”. Zapisuje uwagi dotyczące swoich kolegów, analizuje ich charaktery. Wie, że Alek Kossecki go nienawidzi, jednak sam nienawidzi go jeszcze bardziej.

Antoni Kossecki przed wojną był szanowanym adwokatem. Podczas wojny trafił do obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Nigdy nie opowiadał nikomu co się tam zdarzyło. Po powrocie był milczący i zamknięty w sobie. Jego żona kładła to na karb traumatycznych przeżyć. Los płata jednak różne figle, okazało się że żyje człowiek, który pamięta Antoniego Kosseckiego, a raczej Leona Rybickiego. Kossecki używał wówczas fikcyjnego nazwiska. W obozie życie nie miało żadnej wartości. W każdej chwili można było je stracić. Antoni Kossecki postanowił zachować życie za wszelką cenę. Został sztubowym. Do jego obowiązków należało bicie innych więźniów. Był katem obozowym, narzędziem w rękach zbrodniarzy.

Podobne wypracowania