Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Tadeusz Gajcy „Widma” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Tadeusz Gajcy był jednym z najwybitniejszych polskich poetów czasu wojny. Urodził się 8 lutego 1922r. w Warszawie, zginął zaledwie 22 lata później, walcząc w powstaniu warszawskim. Jego poezja określana jest mianem twórczości, która podejmowała filozoficzną próbę zrozumienia ludzkiego losu i istoty człowieczeństwa. Dominującym tonem jest pesymizm – związany z destrukcyjnym wydarzeniem, jakim była wojna. Przyjrzyjmy się jednemu z najbardziej znanych dzieł Tadeusza Gajcego – poematowi „Widma” (1943).

Dzieło to składa się z dziesięciu części, które zbudowane zostały z różnej wielkości strof. Metrum utworu jest nieregularne, chociaż pojawiają się fragmenty o takiej samej ilości sylab (np. pisane szesnastozgłoskowcem). Poeta w roztaczanym przez siebie obrazie posługuje się licznymi środkami stylistycznymi. Na pierwszy plan wysuwają się rozbudowane i niezwykle skomplikowane metafory („Przymknięte oczy pożarów, spod których łzy jak katedry / łzy wyściełane wrzosami, miękkie i dziwnie ciche”) oraz porównania metaforyczne (np. „Miasta pogięte jak muszle na czarnoziemnych wybrzeżach”). Za ich pomocą poeta przedstawia zdewastowany i pogrążony w ciemności krajobraz.

Utwór rozpoczyna się nawiązaniem do twórczości Adama Mickiewicza, dokładniej do wiersza: „Wezwanie do Neapolu”. Zaadresowany jest on do H***, a podmiot liryczny opisuje w nim piękno włoskiego krajobrazu, rozpoczynając swą wypowiedź od słów: „Znasz-li ten kraj…” Bardzo podobny jest początek „Widm”, ale blask pomarańczy i majowych drzew zostaje zastąpiony przez „sople sczerniałych gromnic” i „błony skrzydeł ogromnych nietoperzy”.

Poemat „Widma” utrzymany jest w nastroju katastroficznym. Przed odbiorcą rozciągnięte zostają profetyczne wizje końca świata. Bardzo licznie pojawiają się nawiązania do Biblii i zawartych w niej symboli (poeta czerpie głównie z Apokalipsy św. Jana). Rzeczywistość poematu Gajcego przesiąknięta jest grozą i niesamowitością. Budzi zdziwienie i sprzeciw, zdaje się, że zaprzecza ona istnieniu Boga. Świat znajduje się w szponach szatana, nieustannie napełniany jest ciemnością.

Wizja okupacji w „Widmach” jest bardzo odległa od rzeczywistości historycznej. Wszechogarniający strach powoduje, że w wizjach postaci mówiącej pojawiają się obce, apokaliptyczne byty – tytułowe widma. Zniszczenie jest wszechobecne, wręcz emanuje z kolejnych strof. Podporządkowane mu są nie tylko kolejne wydarzenia, ale także zmysłowe szczegóły (np. kolorystyka). Obraz świata przedstawionego przez Gajcego jest miejscem spełniającej się katastrofy.

Ziemia znajduje się pod władaniem szatana. Piekielne siły zalewają krajobraz, wszystko zdaje się być ogarnięte destrukcyjną pożogą. Ze światem tym nie zgadza się bohater liryczny – odznaczający się postawą prometejską. Nie daje się skusić szatanowi, postanawia poświęcić swoje życie walce za ojczyznę, chce przywrócić jej dawny, przedwojenny kształt.

„Widma” to niesamowity (w każdym sensie) poemat Tadeusza Gajcego. Świat ogarnięty przez wojnę jawi się w nim jako miejsce pełne nadprzyrodzonych i apokaliptycznych wizji. Dzięki takiemu zabiegowi poecie udało się, w sposób bardzo mocno oddziałujący na wyobraźnię odbiorcy, ukazać katastrofalne doświadczenie swego pokolenia. Ziemia stała się obszarem działania mrocznych duchów, zagrożenie jest wszechobecne i nieuniknione. Realia te wymagają od ludzi nadprzyrodzonej ofiarności, postawy charakteryzującej się heroiczną odwagą. W „Widmach” nastrój jest niezwykle przerażający – dzieje się tak, ponieważ lęk przychodzi z bliżej nieokreślonej strony, od istot zupełnie niepodobnych do ludzi i znacznie od nich potężniejszych.

Tadeusz Gajcy w swoim poemacie ukazał metafizyczny wymiar wojennej zagłady. Przedstawił świat rozbitych wartości, przepełniony strachem i lękiem. Zniszczenie przybiera w nim postać wszechobecnych duchów – widm. Pojawiają się one wszędzie, paraliżując ludzi swoją obecnością. Strach nie dotyczy już tylko kwestii przetrwania, ale rozciąga się także na problemy bardziej uniwersalne – co będzie później, czy ludziom uda się wywalczyć promień słońca, rozganiający ciemność.

Podobne wypracowania