Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan III Sobieski „Listy do Marysieńki” - interpretacja i analiza wybranych fragmentów

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Jan III Sobieski pisał do swojej ukochanej Marysieńki listy w różnych okresach swojego życia. Możemy w nich zaobserwować ewolucję ich uczucia, od flirtu, poprzez głębsze zauroczenie, po miłość.

List z 13 IX 1683 r. zawiera opis przebiegu bitwy oraz wyraża radość, która nastąpiła po wygranej wojsk Sobieskiego pod Wiedniem. Pokonał on wówczas armię wezyra Kara Mustafy. Było to znamienite zwycięstwo, gdyż osłabiło na tyle potęgę turecką, że Imperium Osmańskie przestało być zagrożeniem dla chrześcijańskiej Europy.

Prezentuje on pozostawione przez uciekających Turków bogactwa – konie, złote szable, chorągwie oraz kosztowności. Sobieski został nawet sukcesorem wezyra, zagrabiając jego skarby. Sam wezyr natomiast, podobnie jak jego towarzysze, ratował się ucieczką. Opisuje także brutalność Turków, którzy nie oszczędzali ani kobiet, ani dzieci, ich wielkie namioty wypełnione bogactwami. Przywołuje też powitanie książąt ze sprzymierzeńcami po zakończonej bitwie. Wszyscy byli wdzięczni Janowi III Sobieskiemu za wygnanie najeźdźców. Dalej wspomina jeszcze o stosunkach z innymi władcami, o gorącym klimacie, o swoich przyszłych planach, o podróży na Węgry.

Na początku oraz na końcu listu znajduje się apostrofa do Marysieńki. Cały list utrzymany jest w formie wyznania. Przesiąknięty jest uczuciami i chęcią podzielenia się sukcesami z Marysieńką. Zważając, iż kobieta była z pochodzenia Francuzką, Jan III Sobieski wplata w treść listu wiele słów, a niekiedy i całych zwrotów po francusku.

List z 11 VIII 1665 r. jest z kolei pisany z Wielunia. Król pozdrawia swoją wybrankę słowami „Z serca i duszy najukochańsza Marysieńku!” Dalej Sobieski tłumaczy, iż ma bardzo dużo rzeczy na głowie, a pisanie w nocy mu nie służy, gdyż tak zmęczony po trudach dnia musi się wyspać, a sen i ma płytki i cały czas się budzi. Zapewnia przy tym Marysieńkę, że gdyby to było możliwe, wróciłby do domu nawet natychmiast.

Opowiada o kilku sprawach państwowych, układach oraz zrywaniu sejmów. Jednak główną treścią owego listu jest tęsknota za żoną. Król zwraca się do niej czule, używając pieszczotliwych określeń oraz zdrobnień: „moja duszo najśliczniejsza”, „moja dobrodziejko”, „moja śliczna Mamusieńku”.

W liście z 18 VIII 1665 roku Jan III Sobieski zwraca się do swej Marysieńki szyfrem. Siebie nazywa Celadonem lub Sylwandrem, ukochaną zaś Cassandrą lub Astreą. Jest to maniera zaczerpnięta z romansów pasterskich.

List pełen jest skarg i tęsknoty. Jan III Sobieski jest bardzo nieszczęśliwy z powodu rozłąki z Marysieńką. Wie poza tym, iż nieprędko przyjdzie im się znów zobaczyć. Po wspomnieniu o kilku sprawach  z dziedziny polityki, król kończy list wezwaniem do Marysieńki. Wódz troszczy się o jej zdrowie, napomina, żeby nie wierzyła „szalbierzom”, którzy oferują jej medykamenty na poprawę samopoczucia.

Listy Jana III Sobieskiego do Marysieńki są wyrazem miłości i tęsknoty jednego z najznamienitszych królów Polski do dwórki królowej Ludwiki Marii. Romans ten zakończył się małżeństwem. Marysieńka została żoną króla.

Podobne wypracowania