Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czy chciałabym być podobna do Uli Zalewskiej? - Irena Jurgielewiczowa „Ten obcy”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ula Zalewska jest jedną z głównych bohaterek młodzieżowej powieści Ireny Jurgielewiczowej pt: „Ten obcy”. To postać bardzo interesującą, choć wciąż pozostającą w cieniu swoich przyjaciół, zawsze i wszędzie stojącą z boku. Spośród całej grupy nie wyróżnia jej nic szczególnego. Pomimo to, jest to postać bardzo ważna, znacząca i nie można jej lekceważyć.

Czy chciałabym być podobna do Uli? Z pewnością nie chciałabym posiadać wszystkich jej cech, w szczególności niektórych wad. U Uli podoba mi się jednak jej skromność i niemal przesadna uczciwość. Kiedy dziewczyna dowiaduje się, że Zenek okradł starą przekupkę ze znacznej sumy pieniędzy (pięćdziesiąt złotych), Ula decyduje się poprosić swojego ojca o pomoc, choć wcześniej postanowiła nigdy tego nie robić. Gdy ojciec odmawia, dziewczyna nie waha się  zacząć pracować. Ciężko zarobione pieniądze oddaje obrabowanej staruszce.

Jest to postawa godna podziwu i naśladowania. Córka doktora Zalewskiego bardzo zaimponowała mi swoim zachowaniem. Nie musiała robić nic, a jednak sumienie nie pozwoliło jej patrzeć bezradnie na skrzywdzoną, niewinną osobę. Dziewczyna zawsze stoi po stronie słabszych, bezbronnych, jest niemalże współczesnym rycerzem broniącym honorowego kodeksu. Nawet Zenka broni przed nazywaniem go „złodziejem”. Znajduje okoliczności łagodzące dla jego postępku, tłumacząc że chłopak ukradł pieniądze, aby móc kupić coś do jedzenia.

Jest to także osoba skromna i nieśmiała, nie podoba mi się jednak jej skrytość, z powodu której Ula ma wiele problemów z otoczeniem. Tak naprawdę nikt nie potrafi jej zrozumieć, bo nikomu na to nie pozwala. Generuje niedomówienia, przez które sama cierpi i zadaje ból swojemu ojcu. Nie była przez niego wychowywana, przyjeżdża do niego jedynie podczas miesięcy wakacyjnych. Ma „odkrywać” swojego ojca jako nastoletnia dziewczyna, jednak nawet nie próbuje tego zrobić.

Zrozumiałe jest dla mnie, że nie ufa osobie, która również nie potrafi rozmawiać o swoich uczuciach, ale sama komplikuje sobie życie jałowym uporem. Jest wiecznie zamyślona, rozmarzona i w tym pozostaje mi bliska. To wspaniała osoba, nieco zbyt skryta, ale o dobrym sercu. Jej problem polega na tym, że nie może odnaleźć siebie w otaczającej ją rzeczywistości z powodu braku rodzicielskiego uczucia. Jej matka zmarła, Uli bardzo jej brakuje, chciałaby mieć przy sobie kogoś, kto powie, że kocha ją bezwarunkowo, że nie musi obawiać się przyszłości.

W każdym z nas tkwią takie uczucia, dlatego bohaterka „Tego obcego” Ireny Jurgielewiczowej jest nam bliska od samego początku utworu. Szybko wczuwamy się w jej sytuację i doceniamy charakter dziewczyny. Uważam, że dobrze byłoby być taką postacią jak Ula Zalewska. Jest to szczera osoba, z sercem na dłoni. Nie w każdym z nas jest tyle dobroci, co w niej i tę dobroć z pewnością chciałabym posiadać. W Uli jest wiele cech, których jej zazdroszczę, dlatego też z całą stanowczością myślę, że chciałbym być do niej podobna. Choć to poczciwa dziewczyna, nieco nawet tchórzliwa, uważam, że jest godna podziwu.

Bycie taką postacią, jaką jest córka doktora Zalewskiego, to niedoścignione marzenie każdego czytelnika, który styka się z losami bohaterów z Olszyn. Jest to osoba wartościowa, zdecydowanie stojąca po stronie dobra, wiedząca, co można, a czego nie wolno. Szkoda jedynie, że jest niemal pozbawiona energii i pewności siebie, ale przecież dzięki temu jej postać nabiera realnych kształtów. Dzięki Uli dowiadujemy się wielu rzeczy o sobie samych. Chciałabym być podobna do Uli, aby móc być dla innych tak pożyteczna jak ona dla wszystkich bohaterów książki: Zenka, Mariana, Julka, a nawet Pestki.

Podobne wypracowania