Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Lament Świętokrzyski” - cierpienie Matki Boskiej zawarte w „Posłuchajcie bracia miła” („Lamencie Świętokrzyskim”) - opis

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Średniowieczna literatura bardzo rozwinęła biblijną scenę pożegnania Maryi z umierającym Chrystusem. Właściwie tylko u św. Jana odnajdujemy słowa, jakie Syn kieruje do matki: „Niewiasto, oto syn Twój. Oto Matka twoja”. I tyle, żadnych słów Maryi żaden z ewangelistów nie zanotował. Przynajmniej żaden z uznanych oficjalnie przez Kościół, bo w apokryfach - m.in. u Nikodema - można znaleźć wzmianki o jej pożegnaniu. W średniowieczu apokryfy czytano chętnie, często też były one inspiracją dla literatury. Tak prawdopodobnie stało się w przypadku „Lamentu świętokrzyskiego”.

Obecność matki pod krzyżem, na którym umiera ukochany syn, budzi ogromne współczucie. Autor postanowił je spotęgować, wyrażając skargę ustami samej matki. Już w pierwszej strofie zwraca się ona do wszystkich ludzi: „Posłuchajcie bracia miła”. Chce, by ludzie wysłuchali jej skargi i by okazali jej współczucie. Spotkało ją wielkie nieszczęście, miała jednego syna i utraciła go. Stojąc pod krzyżem, może tylko patrzeć na jego straszną mękę. W żaden sposób nie jest w stanie mu pomóc, nie może przerwać jego cierpienia ani nie może wziąć go na siebie. To poczucie niemocy rodzi w niej ogromny żal, może nawet bunt. Zwraca się do Archanioła Gabriela, który kiedyś zwiastował jej poczęcie: „Gdzie jest ono twe wesele,/ Cożeś mi go obiecował tako bardzo wiele,/ A rzekący: <<Panno, pełna jeś miłości!>>/ A ja pełna smutku i żałości”. Zwiastowanie było chwilą szczęścia, pragnęła syna, kochała go, a teraz go traci.

Matka Boska, postać z historii świętej, tutaj jest tylko człowiekiem. Jej ludzkie cierpienie stawia ją na równi z innymi ludźmi. Ona, podobnie jak każdy śmiertelnik, również jest bezsilna wobec Bożego planu. Ale również po ludzku się na niego nie zgadza. Oczywiście nie ma tu otwartego buntu, Maryja nie wyrzeka złego słowa przeciw Bogu, żadnej bluźnierczej myśli; w utworze istnieje tylko ogrom cierpienia przytłaczający samotną kobietę. Bo w tej chwili, w tym cierpieniu Maryja jest sama. To dlatego szuka pociechy wśród ludzi. Wie, że oni też niczego nie zmienią, ale mogą okazać jej współczucie. Tylko o to więc prosi.

Podobne wypracowania