Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania
weekendowo.pl

Droga krzyżowa - Stacja 7 - opis, streszczenie, interpretacja

Stacja VII - Jezus drugi raz upada

Po raz kolejny krzyż okazał się zbyt wielkim ciężarem dla umęczonego ciała Jezusa. Drugi raz na oczach tłumu i żołnierzy Mesjasz przygnieciony zostaje morderczym drewnem. Plecy, ramiona, ręce i nogi są coraz, coraz słabsze. Ten upadek jeszcze bardziej rani i tak już pokaleczone członki Jezusa, powiększa liczbę krwawych bruzd.

Z pomocą Jezusowi przychodzi ponownie Szymon. Pomaga Mu dźwignąć przygniatającą masę krzyża i własnej słabości, dzięki czemu Pan Jezus resztką sił rusza dalej. Choć wola napędzana miłością jest wielka, to ciało nie może poradzić sobie z nadludzkim wysiłkiem. Ale trzeba kroczyć dalej, aż do miejsca, gdzie krzyż zostanie umieszczony w ziemi, a ciało zawiśnie na nim.

W kolejnym wyjątkowo trudnym momencie drogi znów z pomocą Jezusowi przychodzi inny człowiek. Znów Mesjasz może poczuć, że nie niesie tego brzemienia sam, ale że zawsze znajdą się tacy, którzy będą dzielić Jego los. 

Szymon udowodnił, że trwa wiernie przy boku Zbawiciela, że jest czujny i gotowy natychmiast reagować na wszelkie potknięcia i upadki spowodowane osłabieniem odmawiającego posłuszeństwa organizmu.

Droga staje się dla Jezusa coraz trudniejsza, niemal nie do pokonania. Ale udaje Mu się znów zmusić zbolałe części ciała, by podołały męce. Dodaje mu sił poczucie kojącej obecności tych, którzy Go kochają i są cały czas przy nim.

Ta scena jest analogiczna do sceny, w której Weronika ociera Jezusowi twarz, a więc kolejna osoba niesie spontanicznie pomoc pokonanemu przez zmęczenie. To bardzo krzepi i czyni niemożliwe możliwym. Każda bezinteresowna pomoc bliźniego budzi poczucie więzi i napełnia chęcią do dalszego działania, niekiedy wbrew zrezygnowanemu rozumowi.

Podobne wypracowania