Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „W pustyni i w puszczy” - przygoda z lwem. Opis, streszczenie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Epizod z lwem wydarzył się dziewiątego dnia po porwaniu Stasia i Nel przez Arabów. Celem wyprawy porywaczy było odnalezienie Smaina. Poruszali się po śladach zostawionych na piasku przez jego karawanę. Szybko jednak stracili trop i do końca nie było wiadomo, w którą stronę się udać. Arabowie wraz ze Stasiem i Nel krążyli w kółko.

Żywili się młodymi panterami, które udalo im się upolować. Chcieli ustrzelić także antylopę, jednak trzeba było strzelać do niej ze sztucera. Nikt jednak nie chciał pozwolić na to, aby broń znalazła się w rękach Stasia. Nie było pewne, na jak długo starczy im pożywienia. Podróżowali teraz przez duży, skalisty wąwóz, który w czasie pory dżdżystej wypełniał się wodą. Sprawiało to, że poruszanie się po nim było bardzo trudne.

Były godziny popołudniowe, zastanawiano się więc nad miejscem, gdzie można byłoby rozstawić obóz na noc. Uczestnicy wyprawy rozważali rozstawienie wokół obozowiska ogrodzenia z kolczastych roślin, które w razie ataku ochroniłyby ich przed dzikimi zwierzętami. Saba, pies Nel, biegała dookoła i szczekała na małpy. Nagle jednak umilkła i wszyscy zobaczyli, że ma zjeżoną sierść, jakby bardzo się czegoś przestraszyła. Beduini ruszyli naprzód, by sprawdzić co zaniepokoiło psa.

Okazało się, że drogę wąwozu zastawia wielki lew: „Dzieliło ich od niego najwyżej sto kroków. Potężny zwierz ujrzawszy jeźdźców i konie podniósł się na przednie łapy i począł na nich patrzeć. Nisko stojące już słońce oświecało jego ogromną głowę, kudłate piersi – i w tym czerwonym blasku podobny był do jednego z takich sfinksów, jakie zdobią wejścia do starożytnych świątyń egipskich”. Wszyscy przerazili się na ten widok i nie wiedzieli, co robić.

Zwierzęta spłoszyły się, Arabowie wykrzykiwali jedynie imię Allacha. Jedynym wyjściem z tej patowej sytuacji było wycofanie się z wąwozu, jednak było pewne, że gdy podróżnicy odwrócą się plecami do lwa, ten natychmiast się na nich rzuci. Gebhr i Chamis potwierdzili, iż nieraz słyszeli o tym, że lwy zastawiały drogę podróżującym przez pustynię ludziom. Wtedy karawana musiała zawracać albo zbaczać z drogi.

W końcu jeden z Arabów zaproponował, aby rzucić Kalego na pożarcie lwu. Uznano jednak, że mężczyzna szybko wdrapałby się na ścianę skalną, a lew natychmiast pognałby za resztą uciekających. Kolejnym pomysłem było poderżnięcie gardła Kalemu i rzucanie go przed lwa tak, aby ten zajął się padliną, a im pozwolił szybko uciec. Staś próbował temu przeszkodzić wdając się w bójkę z Gebhrem. Wtedy Beduin zagroził Stasiowi, że jeżeli Kali nie będzie wystarczającym pożywieniem dla lwa, wtedy zabije także jego i Nel. Staś zrozumiał, że Gebhr nie żartuje.

Chłopiec zaproponował, że sam zabije lwa, tylko trzeba mu oddać strzelbę. W ręce przerażonego Stasia szybko powędrowała strzelba z garścią nabojów. Zszedł on z konia, podszedł bliżej nieruchomo stojącego zwierzęcia i zaczął weń celować. Kiedy lew przymierzał się do skoku, Staś przeżegnał się w myślach i strzelił. Powalił króla puszczy jednym strzałem między oczy.

Lew nie żył. Staś załadował kolejne naboje. Odwrócił się w stronę porywaczy i z silnym postanowieniem wycelował w nich. Ogarnięty wściekłością, zabił czwórkę tych Beduinów, którzy grozili śmiercią jemu i Nel. Kali zaczął klęczeć przed Stasiem, błagając o zachowanie życia. Staś krzyknął do Nel, że są wolni. W taki sposób zakończyła się jedna z najniebezpieczniejszych przygód w czasie całej podróży Stasia i Nel przez Afrykę.

Podobne wypracowania