Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ajschylos „Prometeusz skowany” - Motyw cierpienia w „Prometeuszu skowanym”. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Głównym i tytułowym zarazem bohaterem tragedii Ajschylosa pt. „Prometeusz skowany” jest tytan przybity do skał Kaukazu z powodu podarowania ludziom wykradzionego z rydwanu boga Słońca ognia. Tak ukarany, znajduje się w centrum wydarzeń omawianej tragedii, ponieważ różne osoby odwiedzają go, by go pożałować, skarcić, napomnieć lub o coś zapytać.

Tytan znajduje się w okropnym położeniu. Z dramatu dowiadujemy się, że nieszczęśnika krępują nie tylko kajdany, lecz także jego klatka piersiowa przebita została na wylot i przytwierdzona do skały.

Na marginesie można zaznaczyć, iż sytuacja uwięzionego Prometeusza jest zaskakująco zbieżna z historią ukrzyżowanego Chrystusa, który także został niesłusznie skazany i przybity do krzyża cierpiał za dobro ludzkości. Przebito Mu także bok, który to motyw pojawia się właśnie u Ajschylosa.

Prometeusz cierpi także psychicznie. Kiedy zbliżają się do niego Okeanidy, zdezorientowany myśli, że to jacyś wrogowie. Wszędzie dostrzega niebezpieczeństwo, jest wystraszony i zagubiony.

Tytana odwiedzają więc Okeanidy, następnie sam Okeanos oraz Io. Wszystkim istotom Prometeusz skarży się na swoje tragiczne położenie, wielkie cierpienie i narzeka na niesprawiedliwość Zeusa. Jest jednak na tyle dumny, by oprzeć się radom Okeanosa, sugerującego ukorzenie się przed Zeusem.

Opowiadanie o swej niedoli, „dzielenie się żałobą” ma pomóc tytanowi w uporaniu się z bólem. To samo zresztą czyni ogarnięta szałem Io: poprzez wypowiedzenie swoich trosk ma nadzieję na częściową ulgę w cierpieniu. Boginka ta została bowiem przemieniona w krowę przez zazdrosną Herę, która dowiedziała się, iż Io podoba się królowi bogów. Nie dość jednak było bogini zmienić postać dziewczyny, dotknęła ją więc także szałem, wobec którego Io musi przemierzać Europę i Azję w poszukiwaniu ukojenia.

Kiedy do Prometeusza przybywa Hermes, by skłonić tytana do uległości względem Zeusa, ten butnie sprzeciwia się i odmawia jakiegokolwiek pójścia na ugodę. W ten sposób pogrąża się bardziej, otrzymując jeszcze jedną karę: od tej pory będzie go nękać orzeł, codziennie wyjadając mu wątrobę. Tytan woli więc pozostać wierny swoim ideałom oraz zasadom i dalej trwać w bólu, niż wyjawić Hermesowi tajemnicę i ulec w ten sposób Zeusowi.

Według Ajschylosa cierpienie Prometeusza trwać ma około czterysta lat - uwolnić ma go „Potomek w rodzie trzeci po innych dziesięciu”.

Ajschylos koncentruje uwagę na cierpieniu tytułowego bohatera, na tym jednak nie poprzestaje. Już na samym początku ujawnia dylematy moralne Hefajstosa, który odczuwa empatię wobec tytana i żałuje jego położenia. Następnie wprowadza Okeanidy, które będąc świadkami cierpień „zbawcy ludzkości”, popadają w utrapienie. Także ich ojciec - Okeanos w trosce o tytana radzi mu ukorzyć się przed Zeusem. Wreszcie Ajschylos przedstawia Io, która ma chyba najwięcej wspólnego z Prometeuszem: ona również została ukarana przez bogów i nie ma widoków na szybką zmianę swojego położenia. Wciąż jednak to tytan stanowi centrum smutnej historii o niezawinionym cierpieniu.

Podobne wypracowania