Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Eliza Orzeszkowa „Gloria victis” - znaczenie tytułu utworu. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Gloria victis” to z łaciny „Chwała zwyciężonym”. Na końcu utworu okrzyk ten niesie wiatr, po wysłuchaniu opowieści o bohaterstwie oddziału powstańczego, który walczył z armią carską w 1863 roku, w czasie powstania styczniowego. Oddział toczył boje na Polesiu, w lasach horeckich. Jego dowódcą był Romuald Traugutt, późniejszy dyktator powstania.

Powstańcy ukrywali się w lasach, bo nie byli w stanie stawić czoła przeważającym siłom carskim. Polegli w walnej bitwie, osaczeni przez Moskali. W lesie znajduje się ich zapomniana mogiła. Nie pamięta o niej nikt, z wyjątkiem rosnących dookoła drzew. To one opowiadają wiatrowi dzieje oddziału.

Tworzyli go mieszkańcy okolicznych miejscowości, ludzie młodzi, niedoświadczeni w walce, którzy ruszyli na pomoc powstańcom, bo wiedzieli, że warto oddać swoje życie dla ojczyzny. Jeden z bohaterów, Marian Tarłowski, jest młodym naukowcem, który poświęcił karierę i ruszył na tereny Litwy, by uczyć prostych ludzi. Taka postawa to ucieleśnienie idei pozytywizmu, pracy u podstaw. Kiedy wybucha powstanie, Marian zostawia swoją siostrę, najbliższą mu osobę i rusza do lasu. Razem z nim wyrusza Jagmin, przedstawiciel znakomitego litewskiego rodu.
Eliza Orzeszkowa opisuje czyny powstańców w baśniowej konwencji – o ich wyczynach opowiadają dąb, brzoza i świerk. Autorka porównuje walki powstańcze do bitwy starożytnych Greków, którzy pod wodzą króla Sparty – Leonidasa – w wąwozie Termopile, bronili się przed inwazją perską. Była to nierówna walka, ale Grecy woleli zginąć niż się poddać.

Wiatr, słysząc opowieści drzew o obozowym życiu, młodości powstańców, ich heroizmie, wreszcie okrutnej rzezi dokonanej przez Moskali, szepcze „Vae victis” czyli biada zwyciężonym. Dowiaduje się też o samotnej mogile, którą raz tylko odwiedziła siostra Mariana, Aniela. Wtedy wiatr wznosi okrzyk „Gloria victis”.
Posługując się baśniową poetyką i przenośniami, Eliza Orzeszkowa zwraca uwagę na to, że bohaterstwa powstańców nie można zapomnieć. To ludzie, którzy poświecili swe życie słusznej sprawie, wiedząc, że walka, na którą się decydują, jest bez szans na zwycięstwo, nie mając – jak Marian –  zdolności żołnierskich. Mimo to ruszyli do lasu. Ich ofiara nie była nadaremna, ponieważ takie postawy patriotów przyczyniły się w ostatecznym rozrachunku do odzyskania przez Polskę niepodległości.

Eliza Orzeszkowa wydała swój utwór w roku 1910, kiedy pamięć o powstaniu styczniowym nie była tak silna jak kiedyś, a cenzura złagodniała, o czym świadczy dopuszczenie do druku utworu tak jawnie patriotycznego i wychwalającego poświęcenie w walce z armią carską. Zamiast żałować pokonanych i pochylać się nad ich młodością, autorka woli opisywać ich odwagę, niezłomność i siłę charakteru.
Uczestnikom powstania styczniowego należy się chwała, bo podjęli niełatwą decyzję o walce, zamiast  biernie czekać aż ktoś inny weźmie sprawy w swoje ręce i wywalczy niepodległość Polski. O takich postawach należy mówić głośno i dobitnie – dlatego w końcowej, symbolicznej scenie to właśnie wiatr roznosi okrzyk, wychwalający zwyciężonych, po całym świecie.

Podobne wypracowania