Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Król Edyp - bohater dobry czy zły? Rozprawka

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Gdyby zapytać sto osób, czy we własnych oczach są dobrymi ludźmi, prawie wszyscy odpowiedzieliby twierdząco, przekonani o dobroci swojego serca. Gdyby zapytać sąsiadów i znajomych tych osób - jaki byłby wyrok? Na pewno zależałby od najdrobniejszych rzeczy, nieistotnych szczegółów, które komuś zapadły w pamięć dawno temu.

Dobro i zło to pojęcia tak samo względne, jak daleko i blisko, ciepło i zimno, długo i krótko. Zależą od wielu czynników, sytuacji, a przede wszystkim od tego, kto wydaje osąd. Nie ma uniwersalnych prawideł i nieomylnego kryterium, na podstawie którego opinia uznana byłaby za jedynie słuszną. Każdy jest dobry tak samo, jak każdy jest zły.

Fakt, że Edyp jest bohaterem, nie budzi żadnych wątpliwości. Jest bohaterem mitycznych eposów, jest także bohaterem dla starożytnych mieszkańców Teb, który pokonał Sfinksa. Pozostaje jednak pytanie, czy jest on dobrym bohaterem, czy złym. Pytanie zawsze aktualne i zawsze powtarzane. Losy Edypa, a także koleje jego życia, są nam dobrze znane. Pierwsze, czyli losy, to okoliczności, jakie wiodły go przez miejsca i czasy, by doprowadzić do kolei życia, w których musiał dokonywać wyborów, decydować i wpływać na przyszłość swoją i innych. Wszyscy czujemy się kowalami swojego losu, z Edypem nie było inaczej: wierzył, bo wierzyć trzeba, że dokonuje właściwych wyborów. Właściwych względem innych, swojego sumienia, religii i ustalonego porządku rzeczy. Wierzył, że to, co robi, ma sens i znaczenie. Dokonywał takich samych wyborów, jakie dokonałaby większość z nas: czasami mądrych, czasami głupich. Ale który z tych czynów miał prawdziwe znaczenie?

Los został przepowiedziany przed jego urodzeniem. Najważniejsze chwile jego życia, a zapewne także jego śmierć bogowie znali prędzej, nim nauczył się stawiać pierwsze kroki. A bogowie zawsze dbają, by raz zapisana księga nie wymagała korekty i erraty.

Zabicie ojca było złe, wyzwolenie miasta od Sfinksa było dobre, poślubienie matki było złe, szczery żal za swoje grzechy był dobry… Można wyliczać godzinami. Ale jakie to wszystko miało znaczenie? Pisane mu było, że ojciec zginie z jego ręki - czy więc to on był mordercą, czy właścicielem ręki, której przepowiedziano, że uśmierci człowieka? Czy to on dopuścił się kazirodztwa, czy tylko stał się postacią z opowieści bogów, która musi wykonać przypisane jej zadanie?

Czyny Edypa były ludzkie, a rzeczą ludzką jest upadać i powstawać z upadków. Nie było w nich więcej zła niż dobra. Nie widzę większej winy w tym człowieku niż w innych ludziach, nie jest też lepszy od innych spośród rodzaju ludzkiego. Miano dobra lub zła nie ima się jego.  Dobre i złe zamysły bogów, jacy w całości kierowali jego życiem podlegają ocenie przez nas, przez historię, ale to już całkiem inna opowieść.

Podobne wypracowania