Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Król Edyp oraz Makbet - charakterystyka porównawcza Makbeta i Edypa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Charakterystyka postaci niesie ze sobą bardzo poważne niebezpieczeństwo: wśród niezawodnie subiektywnych opinii i osądów, charakteryzowana postać otrzymuje określone cechy i przywary, których w rzeczywistości może nie posiadać. Z drugiej strony, ujmuje się inne istotne elementy jej charakteru, które w wyniku pominięcia przypadkowego lub celowego odchodzą w zapomnienie. Charakterystyka porównawcza to jeszcze większe ryzyko popełnienia wykroczenia przeciw literaturze. Wszak w przypadku porównania sama koncepcja wymusza znalezienie podobieństw i różnic. A co się dzieje w sytuacji, gdy tych podobieństw prawie nie ma, a zostają różnice? Czy nadal jest to charakterystyka porównawcza?

Mityczny król Teb i szlachcic z dworu angielskiego. Dzieli ich okres około dwóch tysięcy lat: to czas między początkami znanej nam kultury i sztuki wywodzącej się z Grecji, a połową minionego milenium. Dzieli ich coś jeszcze: pierwszy jest wcieleniem archetypicznych zachowań, które służyły i zawsze służyć będą umoralnieniu tych, którzy czytają, drugi miał swój pierwowzór, oryginał, istniał naprawdę, a część jego losów zgadzałaby się z tym, co opisał poeta.

Edyp - członek rodziny królewskiej, szlachecka krew - zabił króla. Makbet, człek zacny i szlachetny – zabił króla. Losy świata nie znają nazbyt wielu królobójców; w tym sensie jak najbardziej widać podobieństwo. Ale najważniejsze, że obaj stali się marionetkami, zabawkami w rękach okrutnego losu. Pierwszemu wyrocznia zapowiedziała, że zabije, o drugim trzy wiedźmy mówią : „Makbet z naszych ust dowie się o swych losach”. Zadecydowano i ustanowiono za nich, zamiast nich: wasze czyny będą tym, czym los zechce je uczynić. Igraszki w dłoniach bogów, maszyny w rękach zbrodni.

Edyp, człowiek z ciała i krwi, człowiek ze słabościami i siłą, marzeniami i ułomnościami, zachował sumienie. Sumienie wiedzie jego dłoń po nóż, którym wydłubuje sobie oczy. Nie chce więcej widzieć zła, którego źródłem stał się dawno temu. Makbet także był targany wyrzutami i wątpliwościami, znacznie większymi niźli władca Teb. Parafrazując jednego z krytyków: człek o przeciętnej inteligencji miał w sobie niezgłębioną wrażliwość człowieka epoki Szekspira.

Lecz tu nadchodzi kres podobieństw. To nie Makbeta, ale jego żonę dotknął obłęd. Edyp dokonał żywota w samotności (ale spokojnej), odszedł w wyznaczonym czasie i godzinie, natomiast miecz na Makbeta podniósł inny człowiek, a losowi temu towarzyszyły wydarzenia niezwykłe, podobnie jak bogatą była oprawa wydarzeń politycznych dziejących się dokoła. Wreszcie to nie chęć czy żądze pchnęły Edypa do zbrodni na ojcu, lecz ślepy los i przypadek, za którymi stali okrutni bogowie. Wiktorianina do popełnienia morderstwa pchały własne ambicje napędzane jeszcze większymi ambicjami przysłowiowej już Lady Makbet.

Słabość jednego i drugiego, jak i fatum wiszące nad głowami i nie dające się oszukać – to łączy i splata losy dwóch nieszczęśników, dwóch morderców o wielkiej niesławie w dziejach literatury. Więcej, znacznie więcej ich dzieli, lecz jaki jest sens wykazywania różnic, gdy każdy jest inny, różny? Czasami to my, ludzie, kształtujemy swoją przyszłość, swoje jutro, decydujemy o tym, co się stanie i jak się to stanie. Ale czasami los, fatum czy bogowie albo zła Fortuna chcą zmienić wszystko, pokierować bieg świata wedle własnego uznania. Wówczas rodzi się Edyp albo Makbet.

Podobne wypracowania