Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Paulo Coelho „Alchemik” - streszczenie skrótowe

Paulo Coelho, Alchemik, streszczenie, literatura współczesna

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Alchemik” to pierwsza powieść Paula Coelho, która zdobyła tak ogromną popularność na całym świecie. Została wydana w 1988 roku w Brazylii, doczekała się przekładów na ponad 40 języków oraz licznych adaptacji filmowych i teatralnych. W wielu krajach, w tym również w Polsce, została włączona do kanonu lektur szkolnych.

Akcja powieści rozpoczyna się w małej wiosce w Andaluzji, skąd pochodzi 16-letni Santiago. Pewnego dnia obwieszcza on swemu ojcu, iż – wbrew jego woli – nie będzie kontynuował edukacji w seminarium duchownym, ponieważ pragnie udać się w podróż jako pasterz owiec. W trakcie wędrówki Santiago zatrzymuje się na spoczynek i zasypia, jednak w nocy budzą go Cyganie rozbijający nieopodal swoje obozowisko. Do chłopca podchodzi stara Cyganka, której Santiago opowiada powtarzający się sen o małym chłopcu wskazującym mu piramidy i czekający pod nimi skarb. Cyganka tłumaczy to jako bezpośrednie wskazanie jego przeznaczenia zastrzegając jednak, iż należy jej się dziesiąta część skarbu, który znajdzie w Egipcie.

W trakcie dalszej wędrówki Santiago spotyka tajemniczego starca, który przedstawia się jako Melhizebek, król Salem. Później żąda, by Santiago oddał mu co dziesiątą owcę ze swego stada w zamian za wskazanie mu drogi do skarbu. Na lekceważącą odpowiedź chłopca podaje mu szczegóły z jego życia i mówi o nim, że „jest zdolny, by zrealizować swoją legendę” rozumianą jako marzenia z dzieciństwa – czasu, kiedy ludzie nie boją się własnych pragnień. Przekazuje mu również pewną życiową mądrość: „Jeśli naprawdę czegoś pragniesz, to znaczy, że pragnienie to pochodzi z Duszy Wszechświata, która żywi się zarówno ludzką miłością, jak i jego zazdrością, nienawiścią – wszystko to jest bowiem jednością”.

Następnego ranka Santiago przychodzi na wyznaczone miejsce i oddaje starowi obiecane owce, otrzymując w zamian dwa kamienie, które mają mu pomóc w razie wątpliwości względem właściwego odczytania znaków: czarny oznacza „tak”, biały – „nie”. Niedługo potem chłopiec dociera do Tangeru, w którym szybko pozwala się okraść ulicznemu oszustowi. Zostaje zmuszony do znalezienia pracy i znajduje ją w sklepie z kryształami. Jego właściciel opowiada mu o historii swojej pielgrzymki do Mekki, która nigdy nie doszła do skutku – najpierw z powodu braku pieniędzy, później z powodu braku czasu, później zaś starzec nie wyjechał w obawie, iż gdy odbędzie już swoją podróż życia, jego egzystencja straci sens.

Po roku Santiago wyrusza w dalszą podróż w stronę Egiptu, w czasie której poznaje angielskiego naukowca, poszukującego Kamienia Filozoficznego, który ma przemieniać zwykły metal w złoto. Jego tajemnicę zna jedynie stary Alchemik, którego naukowiec ma nadzieję znaleźć w Egipcie. Ich karawana dociera do oazy, gdzie Santiago poznaje Fatimę, córkę proroka, w której rozpoznaje kobietę swojego życia; po niedługim czasie oświadcza się jej podczas rozmowy nad studnią.

W nocy Santiago nawiedzają wizje zapowiadające niebezpieczeństwo dla oazy, czym prędzej udaje się wobec tego do przewodnika karawany, by ostrzec obrońców. U boku chłopca pojawia się wówczas Alchemik, który rozpoznaje w objawionej mu przepowiedni stygmat osoby znającej swoją własną legendę. Poleca mu stawić się w swojej chacie następnego ranka, skąd razem wyruszają w dalszą drogę do piramid. Podróżni spotykają wojowników z klanu, który zaatakował oazę, Alchemik powstrzymuje jednak ich zamiary, oddając im całe złoto Santiago w zamian za odłożenie egzekucji o trzy dni, kiedy chłopiec znajdzie skarb i będzie potrafił przemienić się w wiatr, który rozniesie obóz najeźdźców.

Santiago dociera wreszcie do piramid i zaczyna kopać w ich pobliżu, w poszukiwaniu swojego skarbu. Przy tej czynności zastają go kolejni łupieżcy, darując mu życie jedynie po to, by wykopał to, czego szuka i oddał im. W oczekiwaniu na swoje łupy jeden z mężczyzn wdaje się z Santiago w rozmowę na temat powodu, który przygnał go w tak dalekie strony, kiedy zaś chłopiec opowiada mu o swoim śnie, ten z ironią wspomina, że i jemu śniło się kilkakrotnie drzewo w hiszpańskiej wiosce, pod którym miał znaleźć skarb.

Santiago odkrywa wtedy prawdę o swojej podróży – rzeczywistym skarbem, jaki miał z niej wynieść, było odnalezienie samego siebie i przełamanie własnych słabości.

Podobne wypracowania