Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czechow - opowiadania. Smutny śmiech „miniatur o pozornie zabawnym zdarzeniu z ponurym, wcale nie śmiesznym epilogiem” - charakterystyka opowiadań Antoniego Czechowa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Smutny śmiech „miniatur o pozornie zabawnym zdarzeniu z ponurym, wcale nie śmiesznym epilogiem” to najbardziej trafny opis określający opowiadania rosyjskiego pisarza – Antoniego Czechowa. Pisarz posługuje się miniaturkami literackimi, aby niekiedy w sposób humorystyczny lub nawet satyryczny przedstawić wydarzenia z pozoru błahe, które niosą ze sobą gorzkie przesłanie o naturze ludzkiej i ówczesnym systemie społecznym. Bo to właśnie tematyką społeczną zajmuje się rosyjski pisarz przede wszystkim. W czasach, w których żył, carska Rosja nie dbała o obywatela.

Pisarz za wszelką cenę chciał dać upust swojej złości, protestując w ten sposób przeciwko bezwzględnemu zachowaniu carskich urzędników wobec prostych ludzi, którzy w systemie tym nie mieli prawa głosu. Najbardziej charakterystycznym opowiadaniem Antoniego Czechowa o na pozór błahym wydarzeniu jest opowiadanie pod tytułem „Śmierć urzędnika”. Jest to miniaturka literacka o urzędniku – egzekutorze Dimitryczu Czerwiakowie – który  podczas jednego z przedstawień teatralnych niechcący kicha na głowę zwierzchnika z innego departamentu, radcy i generała Brizżałowa. Te z pozoru nic nie znaczące zdarzenie zmienia wszystko.

Autor opowiadania nie stroni od ironii i sarkazmu, aby opisać zaistniałą sytuację. Zwykłe kichnięcie urasta tutaj bowiem do problemu niebagatelnych rozmiarów. Czerwiakow nie mogąc pogodzić się z tym, że nakichał na łysą głowę urzędnika, przeprasza raz za razem generała i wciąż ma wrażenie, że Brizżałow naprawdę się o to na niego obraził. Koniec końców przegnany przez urzędnika Dimitrycz, wraca do domu, siada w fotelu i – przerażony – umiera. Koniec zaskakuje, jest jednocześnie ponury i śmieszny. Urzędnik zależny od zwierzchnika tak bardzo chce mu się przypodobać, że praktycznie staje się to celem jego życia, „obraza” wysoko postawionej osobistości urasta do ragi grzechu śmiertelnego. W efekcie życie bohatera traci jakikolwiek sens, skoro zwierzchnik, w jego mniemaniu, nie chce mu wybaczyć.

Przykładową miniaturką literacką o ponurym-śmiesznym zakończeniu jest opowiadanie „Kameleon”. Opowiadanie to staje się nośnikiem prawdy o ludziach pracujących w aparacie władzy – w tym przypadku mowa o zakłamaniu policji. Główny bohater fabuły to Oszumiełow, funkcjonariusz policji. Pewnego dnia widzi zabiedzonego i przestraszonego psa, który ugryzł złotnika Chirukina. Funkcjonariusz wszczyna śledztwo, wygłaszając przy tym poglądy na temat bezpańsko pozostawionych psów: „Czyj to pies? Ja tego płazem nie puszczę! Ja wam pokażę, żeby tak psy rozpuszczać! Czas zwrócić uwagę na tych panów, którzy nie chcą podporządkować się przepisom! Gdy mu wlepię karę, draniowi, to będzie dobrze wiedział, co to jest pies czy inne bezpańskie bydlę! Już ja mu pokażę, gdzie raki zimują...!”.

Śledztwo natychmiast utknęło jednak w martwym punkcie, gdy okazało się, że pies najprawdopodobniej należy do brata generała, Włodzimierza Iwanowicza. Tytułowy „kameleon” zmienia poglądy w jednej chwili, a przedstawiciel rosyjskiego społeczeństwa – złotnik Chirukin – zostaje przez wszystkich wyśmiany. Poszło o zakrwawiony palec złotnika, a skończyło się tak naprawdę na... niczym. Koneksje polityczne są ewidentnie najważniejsze. Ponownie obywatel nie ma szans z aparatem władzy w carskiej Rosji, zostaje odstawiony na bok.

Antoni Czechow wykorzystuje miniaturki literackie – krótkie, kilkustronicowe opowiadanka – aby przedstawić swoje poglądy na zachowanie aparatu władzy. Z pozoru śmieszne zakończenia historyjek niosą ze sobą przepełnione goryczą przesłanie, które w rzeczywistości jest smutne, niemal bolesne. To jakby niemy krzyk o pomoc w tym świecie obłudy, zakłamania, fałszu i hipokryzji.

Podobne wypracowania