Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jarosław Iwaszkiewicz „Pogoda Lasu” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz Iwaszkiewicza „Pogoda lasu” zbudowany jest z pięciu strof nierównej długości, nierymowanych. Każda z nich zaczyna się podobnym i kończy dokładnie takim samym wersem („pogoda pogoda”), pełniącym funkcję swoistego refrenu. Utwór ze względu na swą budowę bliski jest prozie poetyckiej.

Wiersz nie został opatrzony przez autora konkretnym tytułem, dlatego też stosujemy incipit.

„Pogoda lasu” może być odczytana jako pewnego rodzaju modlitwa. Podmiot liryczny wyraża życzenie, by adresat wiersza był spokojny, bo pozostawała z nim (z nią?) pogoda - „pogoda lasu”, „pogoda wody”, „pogoda burzy”, „pogoda nieba”, wreszcie pogoda czasu. Modlitewny charakter utworu wzmaga również fakt, iż każda ze zwrotek zaczyna się i kończy w ten sam sposób, przywodząc na myśl litanie czy inne formuły religijne.

Wiersz jest bardzo osobisty. Podmiot liryczny z całą pewnością dobrze zna adresata; świadczy o tym fakt, że zna jego upodobania („Pogoda wody niechaj będzie z tobą wody stawu i wody jeziora, które tak lubisz”). Autor miesza w nim elementy kojarzące się z bezpieczeństwem z motywami pełnymi niepokoju. Prawdopodobnie są to odniesienia do jego znajomości z adresatem wiersza, która jobfituje w zdarzenia zarówno jednego, jak i drugiego typu.

W pierwszej strofie podmiot liryczny życzy adresatowi „pogody lasu”. Las jawi się tutaj jako metafora miejsca odpoczynku ze słońcem przeświecającym przez gałęzie dębu, którego szum przywodzi na myśl muzykę Wagnera i Liszta, jest czymś swojskim (jak gałąź „dębu, co wisi u nas nad fortepianem„) i jednocześnie złowieszczym, ponieważ przypomina las, w którym został zabity Adzio - znajomy, być może nawet przyjaciel.

Takie dwubiegunowe podejście do rzeczywistości charakteryzuje całość wiersza.

W dalszej części utworu Iwaszkiewicz przeciwstawia spokojną „pogodę wody” - jezior i stawów - gwałtownej „pogodzie burzy”. Być może ma to oznaczać, że życzy adresatowi pogody ducha niezależnie of otaczającej go rzeczywistości. Również w obliczu niekończoności gwiazd i wszechświata („Obszaru galaktyki, objętości mgławicy, antymaterii, nicości Pogoda pogoda”).

Ostatnia strofa wiersza wprowadza nutę niepokoju. Autor wspomina o kruchości ludzkiego życia w porównaniu do nieskończoności. Chce jednak, aby pogoda wciąż była zachowana, pomimo gasnącego słońca.

Podobne wypracowania