Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Piękny bal, ale tragiczny w skutkach” - rozwiń temat w oparciu o satyrę Ignacego Krasickiego „Żona modna”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Żona modna” pochodzi z pierwszego tomu satyr Ignacego Krasickiego, wydanych w 1779 roku. Zbiór składa się z utworów w żartobliwy sposób piętnujących wady współczesnych Polaków. Krasicki niezwykle umiejętnie opisywał zachowania i przywary ludzi, skłaniając zarówno do śmiechu, jak i refleksji. Tak jest też w przypadku satyry „Żona modna”, opowiadającej o małżeństwie szlachcica ze wsi z wykształconą w mieście panną.

Tytułowa bohaterka satyry uwielbia francuskie powieści i światowy styl życia. Jej partner wręcz przeciwnie - jest tradycjonalistą i miłośnikiem spokoju. Właśnie dla świętego spokoju - oraz by przypodobać się żonie - spełnia jej wszelkie zachcianki, przebudowuje dom i ogród. Kulminacją jest wielki bal, wydany w całkowicie zmienionym dworku. Całe towarzystwo, podobnie jak żona pana Piotra, hołduje najnowszej modzie: na balu przygrywa specjalnie sprowadzona orkiestra, podaje się wykwintne dania, dla gości przygotowano też pokaz fajerwerków. Jeden z nich wpada między zabudowania gospodarcze, doprowadzając do pożaru. Goście, obserwujący pokaz z salonu, sądzą, że ogień to jeszcze jedna z atrakcji wieczoru. Tylko pan Piotr rzuca się, by gasić płomienie i ratować dobytek. Wracając do domu, słyszy śmiechy i drwiny swoich gości. Co gorsza, dołącza do nich także jego żona. Tragiczny w skutkach bal jest kroplą, która przepełniła kielich goryczy. Małżonek ma dość kaprysów żony i trwonienia przez nią pieniędzy. Ona żąda powrotu do miasta, bo nie zamierza nudzić się na wsi, gdzie nie ma dla niej żadnych atrakcji.

Nieudany bal uświadamia panu Piotrowi, że popełnił pomyłkę, żeniąc się z kobietą zupełnie odmienną od niego, choć sam nie jest bez winy – połakomił się na posag panny, cztery wioski przylegające do jego majątku. Tymczasem tempo w jakim bohaterka wydawała pieniądze na spełnienie swoich marzeń o światowym życiu sprawia, że wspólny majątek szybko by się wyczerpał. Bohater traci jakiekolwiek złudzenia, które miał wcześniej, już wie, że nie porozumie się ze swoją małżonką: „Już... ale dobrze mi tak, choć frasunek bodzie, Cóż mam czynić? Próżny żal, jak mówią, po szkodzie". Takimi słowami pan Piotr podsumowuje swoją sytuację w rozmowie z napotkanym przyjacielem.

Określenie „piękny bal, ale tragiczny w skutkach” przypominać może także historię Titanica. Oczywiście, nie można porównywać skali tej tragedii z wydarzeniami, opisanymi w „Żonie modnej”, ale na potężnym transatlantyku także grała orkiestra, a goście bawili się w najlepsze, kiedy statek nabierał już wody i zaczynał tonąć.

Podobne wypracowania