Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „Janko Muzykant” - znaczenie tytułu noweli. Opracowanie

Henryk Sienkiewicz, Janko Muzykant, Frans Hals

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Niewątpliwie jedną z najpowszechniej znanych pozytywistycznych nowel jest utwór Henryka Sienkiewicza pt.: „Janko Muzykant”. Ta kliku stronicowa książeczka porusza niezwykle istotne kwestie. Po pierwsze odwołuje się do głównych postulatów epoki, a więc – potrzeby pracy u podstaw, pracy organicznej, czyli udzielania pomocy i wsparcia najniższym warstwom społecznym. Po drugie, ukazując los biednego, uzdolnionego dziecka, któremu nie dano szansy na rozwinięcie wielkiego talentu, sygnalizuje ówczesną nierówność klasową i niesprawiedliwość społeczną.

Tytuł noweli ma bezpośredni związek z postacią głównego bohatera – Janka. Pisarz w jednym z fragmentów tekstu sam objaśnia wyczerpująco jego znaczenie, kiedy mówi o chłopcu: „Sosny, buki, brzezina, wilgi, wszystko grało: cały bór, i basta! Echo też… w polu grała mu bylica, w sadku pod chałupa ćwierkotały wróble, aż się wiśnie trzęsły! Wieczorami nasłuchiwał wszystkich głosów, jakie są na wsi, i pewno myślał sobie, że cała wieś gra (…) Nazywali go ludzie <<Janko Muzykant>>!...”.

Był więc to pseudonim zasłuchanego w dźwiękach przyrody chłopca, który nieustannie zapamiętywał się w słyszanej muzyce. Jego wrażliwość na nią i jej serdeczne umiłowanie odrywały go od rzeczywistego świata i przenosiły w wielobarwną krainę różnorodnych melodii. Tytuł sygnalizuje nam więc tematykę utworu, a ponadto odsyła do postaci głównego bohatera i odsłania jego podstawową cechę charakteru: ukochanie muzyki. Jest on również nieco ironiczny: ten biedny, wygłodniały chłopiec poznał tylko namiastkę prawdziwej muzyki, dźwięki, które docierały do jego uszu, to tylko szmery, świergot ptaków, szum wiatru, a prawdziwym koncertem była dla niego przeciętna gra podpitych prostaczków w karczmie. Jego ucho łowiło jednak wszystkie te najmniejsze odgłosy i spajało je w jedną niepowtarzalną, harmonijną całość. Tylko zatrważająca sytuacja ówczesnej wsi, egoizm i snobizm możnych, zamknęły przed nim drzwi do sławy i pozbawiły go możliwości zdobycia miana wielkiego muzykanta.

Podobne wypracowania