Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kafka, Borowski, Orwell oraz Konwicki - nieludzkie światy, dehumanizacja w twórczości XX w. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Kiedy za jakieś sto lat czytelnicy sięgną do literatury XX wieku, zauważą, że był to wiek ogromnego zniewolenia jednostki i dwóch straszliwych totalitaryzmów – komunizmu i faszyzmu. Komunizm panował na terenie prawie połowy Europy przez pół wieku, faszyzm doprowadził do wywołania najkrwawszego konfliktu na świecie. Skutki II wojny światowej, wpływ totalitaryzmu na jednostkę – wszystko to znalazło odbicie w literaturze.

Angielski pisarz George Orwell stworzył dwie książki opisujące system totalitarny. Mowa o „Folwarku zwierzęcym” i „Roku 1984”. W pierwszej Orwell przedstawia tworzenie się totalitaryzmu – na jednej z angielskich farm zwierzęta buntują się przeciwko dominacji człowieka, ich właściciela. Udaje im się go wypędzić i postanawiają wprowadzić system wspólnych rządów. Zakładają, że wszystkie zwierzęta będą równe i będą miały takie same prawa. Sielanka trwa jednak krótko – po pewnym czasie świnie, znane z inteligencji, zdobywają coraz mocniejszą pozycję. Krok po kroku doprowadzają do tego, że pozostali mieszkańcy farmy – owce, krowy, kozy, kury czy koń – muszą na nie pracować. Równość okazuje się pozorna – na końcu książki na stodole, gdzie wypisano prawa wszystkich mieszkańców farmy, pojawia się hasło: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale są zwierzęta równiejsze”. Świnie zakładają ubrania, chodzą na tylnych łapach i porozumiewają się z ludźmi.

Druga książka Orwella, „Rok 1984”, opisuje państwo totalitarne w pełnym rozkwicie. Obywatele nie mają żadnych praw, muszą wielbić i oddawać hołd najwyższemu przywódcy, wszelka nieprawomyślność i nieposłuszeństwo są surowo karane. Państwo kontroluje wszelką aktywność obywateli, ich myśli, słowa, uczynki i emocje. Przed nadzorem nie można uciec, bunt skazany jest na niepowodzenie. Mieszkańcy fikcyjnego państwa z książki Orwella prześladowani są przez policję polityczną i poddawani propagandzie. W każdym mieszkaniu jest ekran transmitujący określone treści, którego nie można wyłączyć, a jedynie ściszyć. Główny bohater Winston Smith próbuje oszukać władze i nawiązuje romans z koleżanką z pracy. Romansowanie jest zabronione. Ponadto Smith zdobywa książkę napisaną przez człowieka uznawanego za wroga systemu.  Oczywiście, wszystkie te nieprawomyślne postępki wychodzą na jaw, urzędnik zostaje schwytany i ukarany.

O nieludzkiej rzeczywistości wojny traktują „Opowiadania” Tadeusza Borowskiego. Pisarz relacjonuje swoje okupacyjne przeżycia – główny bohater, także o imieniu Tadeusz, pracuje w składzie materiałów budowlanych w zajętej przez Niemców Warszawie. Każdy dzień jest walką o przeżycie – trzeba pracować a jednocześnie próbować kombinować na boku, by mieć dodatkowe dochody. Jeszcze gorzej jest w obozie Auschwitz, dokąd Tadeusz trafia po jednej z łapanek. Bohaterowi udaje się zdobyć pracę przy rozładunku transportów z więźniami, jakie regularnie przyjeżdżają do obozu. Więźniowie trafiają do gazu. Tadeusz dziwi się, że tysiące ludzi pokornie idzie na pewną śmierć, zamiast rzucić się na uzbrojonych esesmanów, wybierając tym samym sposób, w jaki chcą zginąć. Bohater opowiada o znieczulicy i obojętności, jaka panuje wśród więźniów – nikt nikomu dobrowolnie nie pomaga, każdy zajmuje się sobą i swoim losem, kwitnie nielegalny handel, jedyną zasadą jest przeżycie kolejnego dnia. Czytając relację Borowskiego, trudno wprost uwierzyć, że wszystkie te okropności wydarzyły się naprawdę.

Nieludzkim światem nazwać można także rzeczywistość z powieści Franza Kafki „Proces”. Główny bohater, Józef K. jest przeciętnym i spokojnie żyjącym człowiekiem. Pewnego dnia zostaje oskarżony o popełnienie zbrodni i aresztowany. Bohater nie może dowiedzieć się, na czym polega jego wina, a wszelkie próby wyjaśnienia tego oraz udowodnienia niewinności skazane są na niepowodzenie. Józef K. nie radzi sobie w zderzeniu z potężną machiną sądowniczo-urzędniczą. Mimo wielu prób i wysiłków mężczyzna nie może nic zrobić. W końcu biernie godzi się ze swoim losem.

Kompletnie nieludzki jest również świat z powieści Tadeusza Konwickiego „Mała apokalipsa”. To  wynaturzona rzeczywistość stworzona przez system komunistyczny, chyląca się ku upadkowi. Państwo, które ustanawia wszelkie reguły i sprawuje funkcje kontrolne, przestaje sobie z tym radzić, staje się niewydolne. Niewydolna jest także gospodarka, podporządkowana ideologicznym regułom wspólnej własności. Dlatego w sklepach brakuje podstawowych towarów, obywatele marnują swoje siły na użeranie się z urzędnikami i kombinowanie, jak zdobyć to, czego oficjalnie nie ma w sprzedaży. Ludzie są całkowicie zobojętniali i apatyczni, nie mają sił na normalne życie. „Mała apokalipsa” zapowiada kres systemu komunistycznego – nie da się dłużej utrzymywać wszechobecnej prowizorki. System sypie się coraz wyraźniej, a ostateczny krach jest tylko kwestią czasu.

Podobne wypracowania