Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kartka z pamiętnika Julii - William Szekspir „Romeo i Julia”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

28 maja

Byłam u ojca Laurentego poprosiłam o pomoc, bo sytuacja zaczynała być bardzo niepokojąca. A poszłam tam pod pozorem wyspowiadania się przed ślubem. Ojciec Laurenty początkowo rozkładał tylko ręce i mówił, że nie wie, co można zrobić. Zagroziła więc, że popełnię samobójstwo, bo skoro nie ma innego wyjścia, to ja wolę być martwa niż dopuścić do tej ceremonii, która byłaby przecież wobec Boga wielkim grzechem, bo już zostałam połączona świętym węzłem małżeńskim z Romeem.

Ojciec przestraszył się moich słów i kazał chwileczkę poczekać, a on pobiegł czegoś poszukać. Siedziałam tam i modliłam się  w duchu, aby ten koszmar się już skończył. Mój Romeo był daleko, wygnany z Werony, a ja samotnie musiałam uniemożliwić, by ceremonia się odbyła.

Gdy wrócił ojciec Laurenty, trzymał w ręku fiolkę z jakimś płynem. Opowiedział mi swój plan, który uznałam za genialny i skuteczny i od razu nadzieja napełniła moje serce. Przez cały dzień miałam zachowywać się tak, jakbym cieszyła się ze ślubu z Parysem i wszystkich przygotowań. Wieczorem, gdy już wszyscy się położą spać, miałam wypić zawartość otrzymanej fiolki, która spowoduje, że zasnę na prawie dwie doby. To da czas Romeowi, by mógł po mnie przybyć i zabrać ze sobą do Mantui, a rodzina myśląc, że nie żyję odwoła ślub. Romeo miał zostać powiadomiony o naszym planie przez kuriera, na którego ojciec Laurenty wybrał brata Jana. 

Tak strasznie się cieszę. Mój Romeo wybudzi mnie ze snu i będziemy mogli już być razem i to on będzie moim mężem na zawsze. Oby tylko wszystko się udało. Trochę boję się, że nie obudzę się po wyznaczonym czasie, ale muszę to zrobić, bo inaczej już na zawsze zostanę rozdzielona z moim mężem i będę zmuszona żyć w grzechu podwójnego małżeństwa i spędzać życie z człowiekiem, którego nie kocham i nigdy kochać nie będę.

Przez cały dzień od kiedy ojciec Laurenty dał mi nadzieję na szczęście, udawałam przed wszystkimi wielką radość i robiłam wszystko żeby zagłuszyć strach. Jest już prawie czas żebym wypiła eliksir, dzięki któremu będę mogła kochać Romea. Wszyscy już chyba są w łóżkach, a więc godzina wybiła.

Podobne wypracowania