Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Powstanie i historia getta warszawskiego w oparciu o „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Getto w Warszawie zostało utworzone jesienią 1940 roku przez okupacyjne władze niemieckie. Na obszarze kilku kilometrów kwadratowych wyznaczonych kilkoma ulicami, między innymi Złotą, Okopową czy Stawki, stworzono zamkniętą dzielnicę żydowską. Od pozostałej części Warszawy oddzielał ją mur zbudowany na polecenie Niemców. Getto dzieliło się na dwie części, większą i mniejszą, połączone kilkoma mostami. Wspomnienia Marka Edelmana odnoszą się do czasu, kiedy rozpoczęła się likwidacja mniejszego getta. Niemcy rozpoczęli jego likwidowanie od 22. lipca 1942 roku. Wtedy właśnie ruszyła masowa wywózka do obozów zagłady.

Wywożeni zbierali się na Umschlagplatzu, obok którego, w bramie jednego z budynków, stał Edelman, ratując wybrane osoby niezbędne dla podziemnej organizacji żydowskiej. Ratowanie polegało na tym, że Edelman prosił żydowskich policjantów o wyprowadzenie jakiejś osoby. Niemcy wywozili wtedy ludzi tłumacząc im, że jadą do pracy. Dlatego w transportach umieszczano ludzi sprawnych fizycznie. By kogoś uratować, należało na przykład złamać mu nogę – zajmowały się tym uczennice szkoły pielęgniarskiej, uderzając drewnianym klockiem w kończynę podpartą z drugiej strony kolejnym kawałkiem drewna.

W 1941 roku, kiedy getto było najbardziej zaludnione, mieszkało w nim prawie pół miliona osób. We wspomnieniach Edelman podaje, że w czasie jego pracy na Umschlagplatzu przeszło tamtędy czterysta tysięcy ludzi. Inne źródła twierdzą, że wywieziono około trzystu tysięcy. Tak czy inaczej, liczba eksterminowanych Żydów była ogromna.

W tym czasie mieszkańcy getta próbowali się zorganizować, by stawić opór Niemcom. Oczywiście nikt wtedy nie myślał o powstaniu, ale od połowy 1942 roku istniała Żydowska Organizacja Bojowa, której szefem był Mordechaj Anielewicz, a jednym z przywódców Edelman. Jak wspomina bohater „Zdążyć przed Panem Bogiem” – przywódcą został przez przypadek, miał nim być inny bojowiec, z zawodu wojskowy. Człowiek ten stracił narzeczoną, którą aresztowali Niemcy i załamał się psychicznie. Wtedy jego miejsce zajął Edelman. ŻOB zajmował się kolportowaniem ulotek, działalnością dywersyjną, likwidacją zanadto gorliwych policjantów żydowskich i kupowaniem broni. Jak wspomina Edelman, on i jego koledzy nie mieli wątpliwości, że Niemcy chcą wymordować wszystkich Żydów z getta i postanowili stawić zbrojny opór. Po wielkiej wywózce, która trwała od lipca do 8. września 1942 roku, w getcie pozostało już tylko kilkadziesiąt tysięcy Żydów. Wtedy Niemcy rozdali 40 tysięcy numerków życia, każąc by Żydzi rozdzielili je między sobą. Ci, którzy numerków nie dostali, zostali wywiezieni do obozu w Treblince.

Na początku 1943 roku, po wizycie w getcie, Heinrich Himmler nakazał kolejna wywózkę. Wtedy po raz pierwszy bojowcy ŻOB-u pod dowództwem Anielewicza stawili opór, ostrzeliwując Niemców prowadzących kolumnę Żydów. Powstanie w getcie rozpoczęło się 19. kwietnia 1943 roku, kiedy Niemcy rozpoczęli końcową likwidację getta. Edelman wspomina, że brał udział w walkach od godzin południowych uzbrojony w dwa pistolety. Według Edelmana w powstaniu uczestniczyło około 220 osób. Bojownicy byli bez szans w walce z przeważającymi i lepiej wyposażonymi siłami niemieckimi. Edelman wspomina, jak zaskoczeni oporem Niemcy wysłali ludzi z białymi flagami, by rozmawiać z powstańcami. Żydzi ostrzelali wysłanników.

Historia powstańczej walki w relacji Edelmana to wiele epizodów: przedarcie się przez bramę oświetlaną reflektorem, który został zgaszony strzałem z pistoletu, zwątpienie jednego z powstańców obawiającego się, że Niemcy spalą getto – Edelman wtedy uderzył go w twarz, pragnąc zapobiec panice w oddziale – bohaterska śmierć Michała Klepfisza, który własnym ciałem zakrył niemiecki karabin maszynowy, by towarzysze mogli przejść. Narrator opowieści wspomina także o spotkaniu w bunkrze z Anielewiczem i jego ludźmi, a potem o nadejściu informacji o samobójstwie przywódcy powstania i kilkudziesięciu osób w bunkrze na ulicy Miłej. Było to 8. maja 1943 roku. Dzień później Edelman i jego ludzie przeszli kanałami na ulicę Prostą, a potem ukryli ich partyzanci. W połowie maja warszawskie getto przestało istnieć. Niemcy systematycznie zniszczyli i spalili budynki getta.

Podobne wypracowania